13. kolejka ligi francuskiej zbliża się wielkimi krokami. Już jutro zostanie rozegrane siedem spotkań, z których najciekawiej zapowiada się mecz Rennes – Brest. Emocji nie powinno zabraknąć także w spotkaniach Tuluzy z Marsylią oraz PSG z Caen.
Ciężkie zadanie Nancy
Pablo Correa od początku sezonu ma problem z tym, aby jego zespół zdobywał punkty na własnym obiekcie. Jak dotąd udało się zdobyć Nancy trzy punkty w sześciu meczach. Sobotni przeciwnik – Valenciennes – z pewnością nie będzie łatwym do ogrania, ponieważ ten zespół znany jest z tego w ostatnich latach, że potrafi świetnie grać na obcych stadionach. Jedyną niekorzystną statystyką dla gości jest ostatnie zwycięstwo na Stade Marcel Picot. Było to już dość dawno, bo w kwietniu 1982 roku.
Ważne spotkanie PSG
Paris Saint-Germain z każdą kolejną kolejką gra lepiej i obecnie plasuje się na czwartej pozycji w tabeli. Zespół ze stolicy Francji nie przegrał już od sześciu spotkań, wliczając wszystkie rozgrywki, co jednoznacznie pokazuje, że coraz lepiej dzieje się w Paryżu. Sobotnie starcie z Caen powinno teoretycznie należeć do jednych z łatwiejszych. Beniaminek zdecydowanie obniżył loty po świetnym początku i jest już 17. w tabeli. Jedynym pocieszeniem dla Caen jest to, że świetnie jak dotąd na wyjazdach spisuje się Youssuf El Arabi, który strzelił w delegacjach sześć goli. PSG w swojej ekipie ma natomiast skutecznego u siebie Brazylijczyka Nene. Były pomocnik AS Monaco zdobył na Parc de Princes pięć bramek. W historii pojedynków obu ekip na tym obiekcie zdecydowanie lepiej spisywało się PSG, które wygrało osiem z dziesięciu meczów.
Hit kolejki w Bretanii
Na ten mecz z pewnością wszyscy czekają we Francji z niecierpliwością. Jeszcze przed sezonem nikt nie liczył, że beniaminek z Brestu będzie przez 12 kolejek tak dobrze grał, zajmując pozycję lidera. Mimo że w dwóch ostatnich meczach nie udało się wygrać klubowi prowadzonegmu przez Alexa Duponta, to nadal można spodziewać się dobrego widowiska z jego udziałem. A rywal Brestu – Rennes – również należy do najlepszych w obecnym sezonie. Drużyna Frederica Antonettiego, choć zajmuje piąte miejsce, to ma tylko dwa punkty straty do pierwszej pozycji, więc przy kilku szczęśliwych wynikach Bretończycy mogliby nawet powrócić na fotel lidera rozgrywek.
Saint-Etienne zrewanżuje się Auxerre?
Ekipa Saint-Etienne od kilku meczów nie jest już tą samą drużyną co na początku sezonu. Podopieczni Christophe Galtiera dostali spodziewanej zadyszki, która spowodowała, że zespół ze Stade Geoffrey-Guichard jest dopiero na 10. miejscu w lidze. Z Auxerre jest natomiast odwrotnie. Początek fatalny, z czasem przyszły lepsze mecze. Przed sobotnim pojedynkiem nie ma zdecydowanego faworyta. Możemy spodziewać się emocjonującego meczu, w którym obie drużyny będą musiały dać z siebie wszystko, aby pokonać rywala. Dla gospodarzy będzie to również szansa do rewanżu za tegoroczny ćwierćfinał Pucharu Ligi.
Gorąco w Tuluzie










