Thierry Henry rozegrał dzisiaj ostatnie spotkanie w Premier League przed powrotem do Stanów Zjednoczonych. W barwach Arsenalu czeka go jeszcze mecz z Milanem w Lidze Mistrzów.
Francuz swój krótki powrót do Anglii przypieczętował golem w ostatnim meczu. Starcie londyńczyków z Sunderlandem miało odpowiedzieć, czy pogrom Blackburn przed tygodniem był przypadkiem czy to faktycznie forma Arsenalu wzrosła.
Wynik 1:2 nie satysfakcjonuje raczej Anglików, tym bardziej że trzy punkty wydarł dopiero w 90. minucie Thierry Henry, strzelając zwycięską bramkę.
Francuza czeka jeszcze starcie z Milanem w ramach Ligi Mistrzów, następnie zaś powróci do swojego New York Red Bulls, by rozpocząć przygotowywania do nowego sezonu MLS. Do Stanów wróci mocniejszy o wdzięczność kibiców.










