Fani Barcelony przed środowym półfinałem Ligi Mistrzów są pełni niepokoju. W meczu nie wystąpi bohater z Santiago Barnabeu, Thierry Henry. Z powodu kontuzji musi pauzować przez dwa tygodnie.
Francuski napastnik rozegrał niesamowite spotkanie z Realem Madryt. Swą grą oczarował kilkadziesiąt tysięcy kibiców zgromadzonych na madryckim kolosie. Strzelił dwie bramki i nieustannie siał zamęt w polu karnym „Królewskich”. Ból w kolanie, który poczuł w drugiej połowie na Barnabeu, okazał się groźniejszy, niż przypuszczali klubowi lekarze. Gdyby zdecydował się zagrać przeciwko „The Blues”, w razie jakichkolwiek komplikacji czekałaby go o wiele dłuższa absencja. Atak Barcelony znacznie ucierpi na takiej stracie. Zważywszy na świetną dyspozycję angielskich defensorów, brak Henry może okazać się bardzo poważnym osłabieniem.









