Była gwiazda Realu Madryt i reprezentacji Francji, Zinedine Zidane, nie szczędzi słów krytyki na temat sytuacji, jaka ma miejsce we Francuskiej Federacji Piłkarskiej i w drużynie „Trójkolorowych”.
Francuzowi nie podoba się fakt, że prezes FFF, Jean-Pierre Escalettes, nie reaguje na słabą formę drużyny narodowej. Francja, która po fatalnym występie na Euro 2008 miała znacznie lepiej prezentować się podczas eliminacji do MŚ, również nie zachwyca. Nie od dziś wiadomo, że Zidane i Escalettes nie przepadają za sobą. Mistrz Świata z 1998 roku uważa, że dla dobra francuskiego futbolu Raymond Domenech nie powinien dalej prowadzić drużyny narodowej.
W wywiadzie dla francuskiej telewizji Zidane podkreślił, że po nieudanym mundialu Roger Lemerre, z którym Francuzi zdobyli Mistrzostwo Europy, natychmiast pożegnał się z posadą trenera. Podobnie było po przegranych Mistrzostwach Europy w Portugalii.
– Skandalem jest zachowanie prezesa FFF. Ten człowiek działa na szkodę francuskiego futbolu. Po nieudanych imprezach, mimo wcześniejszych sukcesów zwalniał trenerów, a teraz, mimo że Francja zawiodła na Euro, dalej trzyma Domenecha na stanowisku – powiedział Zidane.
Były piłkarz m.in. Realu Madryt jest jednym z wielu, którzy krytykują nie tylko działania prezesa Jean-Pierre’a Escalettes’a, ale przede wszystkim pracę trenera Domenecha. Czy taki stanowczy ton wciąż jeszcze wielkiej francuskiej gwiazdy będzie miał wpływ na przyszłość francuskiej piłki?










