Legendarny Guy Roux jest trenerskim fenomenem. Francuski szkoleniowiec prowadził AJ Auxerre od 1961 aż do 2005 roku (z trzema krótkimi przerwami). Spod jego skrzydeł do profesjonalnego futbolu weszli m.in. Eric Cantona i Laurent Blanc, a Andrzej Szarmach do dziś jest uważany przez Roux jako jeden z najlepszych piłkarzy w historii klubu z Burgundii, z talentem na poziomie Pelego i Cruyffa.
W 1961 roku prezydentem Francji był Charles de Gaulle, Jurij Gagarin został pierwszym człowiekiem w przestrzeni kosmicznej, a w komunistycznej Polsce powołano trzeci rząd Józefa Cyrankiewicza. W małym mieście we francuskiej Burgundii o nazwie Auxerre miało miejsce wydarzenie nieporównywalnie mniej istotne, lecz jak się później okazało – przełomowe dla amatorskiego klubu występującego w tamtym czasie w piątej lidze.
22-letni Guy Roux, były zawodnik m.in. Limoges FC, zgłosił swoją kandydaturę na stanowisko trenera w amatorskim klubie AJ Auxerre. Początkujący trener był najmłodszym kandydatem, który dopiero co powrócił z miesięcznego pobytu w Anglii, gdzie przebywał na stażu w Crystal Palace. W swoim liście podkreślił, że jest gotowy na wszystko, nawet na rąbanie drewna, jeżeli zajdzie taka potrzeba, oraz na najniższą pensję spośród wszystkich kandydatów – jedynie 600 franków na miesiąc.
Roux ostatecznie dostał pracę i rozpoczął trwającą niemal pół wieku transformację małego klubu z Burgundii w jedną z potęg francuskiego futbolu. Jak stwierdził sam trener, początki były trudne: – Piłkarzem byłem dosyć miernym, ale piłka nożna była moją pasją, której chciałem się poświęcić. Zdecydowałem się prowadzić zespół. Początki były trudne. Trenowałem zespół amatorski i jednocześnie normalnie pracowałem. Treningi prowadziłem po pracy i po zajęciach w szkole trenerskiej, czasami o 6 wieczorem, a czasami o 6 rano. Obliczyłem, że piłce nożnej poświęcałem wtedy 40 godzin tygodniowo. Przez te lata udało mi się zdobyć licencję, a z klubem awansowaliśmy po 17 latach do I ligi.
W 1961 roku zespół Auxerre miał do dyspozycji tylko dwa boiska, a na mecze drużyny Roux przychodziło średnio 300 kibiców. W latach 1962-1964 trener przebywał w wojsku, dlatego klub musiał radzić sobie bez niego. Miejsce Roux zajął Gagneux Jacques Chevalier i to właśnie pod jego wodzą klubowi groziła relegacja, przed którą Auxerre uchroniły władze ligi. W 1964 po odbyciu służby wojskowej Roux powrócił na stanowisko szkoleniowca zespołu z Burgundii, jednak klub nadal przebywał w dołku. W 1966 roku legendarny trener, aby sfinansować swój wyjazd na mistrzostwa świata w Anglii, był zmuszony pracować jako dziennikarz dla jednej z francuskich gazet.

Roux rozpoczął pracę w Auxerre jako grający trener, lecz już od początku było wiadomo, że będzie w tym klubie kimś znacznie ważniejszym, co niejednokrotnie udowadniał. Przekonał lokalnych farmerów, aby rozrzucali łajno swoich kóz na boiska Auxerre, a żony piłkarzy do dojenia tych zwierząt i dostarczania mleka na treningi. Pomimo skromnego budżetu Roux bardzo fachowo zarządzał klubowymi finansami i koncentrował się na rozwoju lokalnych talentów. W 1970 roku Auxerre awansowało do trzeciej ligi, raz na zawsze opuszczając regionalne rozgrywki. Dla klubu z Burgundii rozpoczęła się nowa, złota era.













