Lipiec tego roku dla Pepa Guardioli będzie zwieńczeniem czwartego roku za sterami Manchesteru City. Hiszpan niemal od razu po objęciu stanowiska, podobnie jak w Barcelonie, wprowadził swoje zasady i przeprowadził rewolucję w klubie, sprzedając niepotrzebnych zawodników i wzmacniając skład. Ole Gunnar Solskjaer podobną rewolucję ma wprowadzić w szeregach Manchesteru United. Ile trzeba będzie poczekać na takie zmiany?
„Obywatele” pożegnali się z tegoroczną edycją Ligi Mistrzów w ćwierćfinale, podobnie jak w zeszłym roku. Na ligowym podwórku rękę Pepa Guardioli widać już od pierwszego sezonu po objęciu drużyny – najpierw miejsce na podium w sezonie 2016/2017, rok później tytuł mistrzowski. Wygląda na to, że w tym sezonie Manchester City nie ustąpi z pozycji lidera już do końca kampanii.
Solskjaer rozpoczął pracę z ekipą „Czerwonych Diabłów” zaledwie pięć miesięcy temu, czyli w grudniu 2018 roku. Od razu ustanowił nowy rekord – Norweg wygrał osiem swoich pierwszych spotkań z rzędu (poprzedni rekord wynosił pięć zwycięstw z rzędu) i pierwszy mecz przegrał dopiero 10 marca, przeciwko drużynie Arsenalu. Jednak odkąd podpisał kontrakt z zespołem Manchesteru United, drużyna odpadła z Ligi Mistrzów (porażka z Barceloną) oraz przegrała dwa z czterech ligowych spotkań (1:2 z Wolverhampton i 0:4 z Evertonem). Solskjaer zawiódł też nieco wcześniej, przegrywając z Wolverhampton i odpadając z Pucharu Anglii.
Niemoc do Ligi Mistrzów
Na przestrzeni ostatnich lat kluby z Manchesteru nie potrafią przełamać się w Lidze Mistrzów. Manchester City drugi sezon z rzędu kończy swoją przygodę na ćwierćfinale, a Manchester United bardzo często swój udział kończył na 1/8. W City od Guardioli oczekiwano sukcesów zarówno w Anglii, jak i Europie. O ile może on się pochwalić trofeami zdobytymi na Wyspach, o tyle jeszcze nigdy nie doprowadził „The Citizens” choćby do półfinału Ligi Mistrzów. Niesprawiedliwe byłoby porównywać obu trenerów pod względem osiągnięć, ponieważ Solskjaer tak naprawdę nie zaczął jeszcze zmieniać klubu na dobre.
Jeśli chodzi o zmiany, to tych w City doczekaliśmy się bardzo szybko. Przede wszystkim kupiono wielu zdolnych młodzieżowców, jak m.in. Leroya Sane. Guardiola niektórych z nich zaczął wykorzystywać w pierwszej drużynie, a Gabriel Jesus czy Sane właśnie są nawet brani pod uwagę przy ustalaniu wyjściowej jedenastki na mecz. Guardiola postawił przede wszystkim na młodzież i przyszłość klubu, w którym planował zadomowić się na dłużej.
Po drugiej stronie Manchesteru do klubu sprowadzano sprawdzonych zawodników, którzy zdążyli wyrobić sobie renomę w swojej lidze bądź na świecie. Paul Pogba z Juventusu czy Romelu Lukaku z Evertonu to dwa najgłośniejsze transfery za czasu Jose Mourinho. Ole Gunnar Solskjaer nie wykorzystał zimowego okienka transferowego, a w klubie nie zawitał żaden nowy zawodnik. Czy Norweg szykuje się zatem na lato?
Wydobyć co najlepsze
Na razie jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o jakichkolwiek potwierdzonych transferach w wykonaniu ekipy United, ale już teraz zewsząd pojawia się wiele pogłosek. Mówi się m.in. o powrocie Wilfrieda Zaha na Old Trafford, sprowadzeniu Garetha Bale’a z Realu albo Lorenzo Insigne z Napoli. W przypadku Walijczyka United na pewno będzie musiało zawalczyć o niego z wieloma topowymi zespołami. O Insigne natomiast walczyć chce mistrz Francji, PSG. United szuka także defensorów. Wymieniani są m.in. Kieran Trippier i Toby Alderweilerd.











