W niedzielę Yoan Gourcuff został wybrany najlepszym piłkarzem Ligue 1 mijającego sezonu. W sobotę ma wielką szansę zostać mistrzem Francji. A już teraz AC Milan namawia Gourcuffa do powrotu na San Siro, obiecując mu wielkie pieniądze i miejsce w składzie. Młody Francuz ma nad czym myśleć.
Obecny tydzień jest bardzo nerwowy dla władz i kibiców Bordeaux. Z jednej strony wciąż nie mogą być pewni mistrzostwa, gdyż Marsylia depcze im po piętach, a z drugiej nadal niewiadomą pozostaje przyszłość Yoan Gourcuffa. Najlepszy piłkarz Ligue 1 jeszcze do niedawna nie chciał powrotu do Milanu, z którego jest wypożyczony. Naszpikowany gwiazdami klub z Mediolanu nie wyrażał zresztą większego zainteresowania młodym Francuzem.
Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy okazało się, że Milan przegrał wszystko, co było do przegrania, a podstarzałe gwiazdy nie potrafią już wznieść się na wyżyny. Na dodatek zadłużony klub prawdopodobnie będzie zmuszony sprzedać swoją największą gwiazdę, Brazylijczyka Kakę. W takiej sytuacji Gourcuff miałby razem z Brazylijczykiem Pato stanowić o sile „Rossonerich” w nadchodzącym sezonie.
„Żyrondyści” są zdeterminowani, by zatrzymać swoją gwiazdę na następne sezony. Proponują Gourcuffowi 300 000 euro brutto i kwotę odstępnego wynoszącą 25 mln euro. Może to jednak okazać się niewystarczające, ponieważ Milan daje o 100 000 euro więcej miesięcznie niż Bordeaux, a kwota odstępnego wynosiłaby 20 mln euro.
Obecnie sam Gourcuff nie jest pewien, czy zostanie we Francji, czy przeniesie się do Mediolanu. Dużo zależy także od transferu Kaki, ponieważ podczas poprzedniego pobytu młody Francuz głównie przesiadywał na ławce rezerwowych, będąc zmiennikiem Brazylijczyka. Sytuacja powinna się wyjaśnić w ciągu kilku dni, a najważniejsza będzie decyzja, jaką podejmie sam zainteresowany.










