Górnik Łęczna – 5 powodów, dla których utrzyma się w ekstraklasie


Górnik Łęczna w ekstraklasie w sezonie 2022/2023? To nie jest niemożliwe, oto pięć powodów, dla których nie spadną z ligi

22 marca 2022 Górnik Łęczna – 5 powodów, dla których utrzyma się w ekstraklasie
Wojciech Szubartowski / Press Focus

Końcówka rundy jesiennej w wykonaniu podopiecznych Kamila Kieresia była co najmniej dobra. A biorąc pod uwagę, jak zespół prezentował się na początku sezonu, widać było kolosalną różnicę. Teraz na początku wiosny zespół ma jednak problemy. Dwie porażki w dwóch ostatnich meczach nie zwiastują niczego dobrego. Nie zmienia to oczywiście faktu, że zespół wciąż ma realne szanse na utrzymanie w najwyższej lidze.


Udostępnij na Udostępnij na

Przedostatnia lokata w tabeli z pewnością niepokoi zarówno kibiców, jak i zarząd. Cztery punkty straty do pierwszego bezpiecznego miejsca w tabeli to wprawdzie niedużo, ale jednak potrzeba co najmniej dwóch meczów, aby wydostać się ze strefy spadkowej. Górnik Łęczna wciąż ma na to szanse. I to w dodatku dość duże. Kamil Kiereś i spółka nieraz udowadniali, że potrafią wyjść z trudnych momentów, a taki bez wątpienia przed nimi.

1. Kamil Kiereś

To właśnie szkoleniowiec Górnika jest pierwszym powodem, dla którego „Górnicy” utrzymają się w ekstraklasie. Kamil Kiereś może nie jest wielkim taktykiem czy propagatorem pięknej, widowiskowej gry, ale z pewnością jest trenerem, który potrafi wyjść z trudnych sytuacji w tabeli i zarządzać zespołem w obliczu widma spadku, które bądź co bądź wisi nad drużyną. A to, że pracuje z zespołem od dłuższego czasu, tylko mu w tym pomaga. I choć początki sezonu nie były łatwe, to trener potrafił wyjść z kryzysu i w końcówce roku udowodnić, że Górnik Łęczna będzie walczył do końca. Właśnie ten fakt, że zna zespół lepiej niż inni trenerzy z drużyn walczących o utrzymanie, może mieć duży wpływ na ostateczny układ tabeli na koniec sezonu.

2. Kręgosłup Górnika Łęczna

Górnik Łęczna ma w swoich szeregach kilku solidnych, ligowych wyjadaczy. Zawodników, którzy poniżej pewnego poziomu nie schodzą i stanowią jednocześnie o sile zespołu. Gostomski, Gol czy Śpiączka – to ci zawodnicy mają decydujący wpływ na obraz wielu spotkań. I to właśnie oni są fundamentem zespołu, który walczy o utrzymanie. Dotychczas wyniki wielu spotkań zależały od ich dyspozycji. Jeśli byli w słabej, to Górnik miał problemy z punktowaniem, z kolei gdy było odwrotnie – byli dobrze dysponowani – łęcznianie prezentowali się dobrze. Teraz, gdy do końca sezonu zostało tylko osiem kolejek, wiele punktów będzie zależało od ich dyspozycji.

3. Rywale

Mówiąc wprost, wydaje się, że są zespoły, które są po prostu słabsze. A przynajmniej ich dyspozycja boiskowa jest na tyle zła, że ich utrzymanie będzie graniczyło z cudem. Mowa tu m.in. o Bruk-Becie Termalica Nieciecza czy Wiśle Kraków. Oba te zespoły w ostatnim czasie prezentują się co najmniej przeciętnie, a na przestrzeni całego sezonu zdają się zasługiwać na spadek. Jeśli więc uznamy, że oba wyżej wymienione kluby zajmą dwa ostatnie miejsca w tabeli, pozostanie tylko jedna wolna lokata w czerwonej strefie.

I tu walka o to, aby nie być tym 16. zespołem w tabeli, wydaje się zaciekła. Poza Górnikiem Łęczna jest Zagłębie Lubin, Warta Poznań czy Śląsk Wrocław. Towarzystwo więc zacne i doborowe. Pytanie tylko, czy zdecydowanie słabsze od łęcznian? Tu odpowiedź nie jest prosta, bo poziom jest bardzo wyrównany, a decydować może po prostu forma w każdym kolejnym meczu.

4. Terminarz

Ok, patrząc w kalendarz rozgrywek, ekipy, z którymi przyjdzie mierzyć się „Zielono-czarnym”, nie należą do najłatwiejszych. Jednak gdy zagłębimy się w terminarz, widać dwóch rywali, z którymi mecze mogą się okazać absolutnie kluczowe. A szczególnie spotkanie w 22. kolejce. Mecz z Termalicą nie będzie meczem o trzy punkty, a nawet nie o sześć. To może być spotkanie o utrzymanie w lidze. Mecz o życie. Zwycięzca pozostaje w lidze, a przegrany z niej spada. Biorąc pod uwagę fakt, że Termalica również nie ma zamiaru składać broni, taki scenariusz wydaje się być naprawdę realny. A Górnik w takiej rywalizacji z pewnością nie stoi na straconej pozycji, a być może będzie delikatnym faworytem?

5. Więcej plusów niż minusów

Oczywiście „Górnicy” nie ustrzegają się błędów w tym sezonie. Wręcz można rzec, że jest ich dużo. Niemniej jednak plusów jest mimo wszystko więcej. Progres, jaki poczyniła ekipa Kamila Kieresia w trakcie sezonu, jest aż nadto widoczny. Z drużyny, która traciła bramki w każdej sytuacji pod swoją bramką, przekształciła się w zespół całkiem solidnie broniący. Z ofensywy, która bazowała tylko na jednym zawodniku, udało się stworzyć mocny punkt, rozbijając przy tym odpowiedzialność za strzelanie bramek na kilku zawodników. Pojawiły się też indywidualności jak Jason Lokilo, który swoimi akcjami potrafi zrobić różnicę na korzyść swojego zespołu. Wciąż mocnym punktem zespołu jest Maciej Gostomski, który nieraz ratował swoją drużynę przed utratą goli.

To wszystko wskazuje na to, że Górnik Łęczna wciąż ma duże szanse na utrzymanie. Drużyna nie jest bez szans, ale nie jest też w komfortowej sytuacji. Rywalizacja trwa, a wszystko jest w nogach i głowach piłkarzy w zielonych koszulkach, bo nikt za nich tego utrzymania nie wywalczy.

Komentarze
MARIO 1963 (gość) - 3 miesiące temu

Jak krzyczą na trybunach WGW. W Górnik wierzymy. I ja wierzę już od ponad 20 lat. Ale to będzie trudne. Ciezkie mecze.Trudni rywale..Chwała redaktorowi że podjął temat i realnie ocenił. WGW,!! W Łęcznej jest możliwa Ekstraklasa!! Do końca!!

Odpowiedz
MARIO 1963 (gość) - 3 miesiące temu

Jak krzyczą na trybunach WGW. W Górnik wierzymy. I ja wierzę już od ponad 20 lat. Ale to będzie trudne. Ciezkie mecze.Trudni rywale..Chwała redaktorowi że podjął temat i realnie ocenił. WGW,!! W Łęcznej jest możliwa Ekstraklasa!! Do końca!!

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze