Bayern Monachium pokonał wczoraj przed własną publicznością BATE Borysów aż 4:1 i z pierwszego miejsca w grupie awansował do kolejnej fazy rozgrywek. Po meczu z Białorusinami swojego zadowolenia nie urywał Mario Gomez.
Snajper Bayernu, Mario Gomez, otworzył wynik spotkania z BATE, a jego koledzy strzelili jeszcze trzy gole, tracąc zaledwie jednego. – Tego wieczoru najważniejsze jest utrzymanie pierwszej pozycji w tabeli. Na to liczyliśmy przed meczem. Naszym drugim celem było pokazać kawał dobrej piłki naszym kibicom. I to zadanie, zwłaszcza w drugiej połowie, także udało nam się wykonać – powiedział Gomez. – Nie spodziewaliśmy się łatwego meczu. Pierwsze trafienie było bardzo ważne, później dochodziliśmy do wielu sytuacji strzeleckich – dodał.
Wczorajszy mecz w wykonaniu lidera tabeli Bundesligi był naprawdę bardzo dobry, jednak zdaniem napastnika w jego grze jest jeszcze dużo do poprawy. – Zawsze pozostaje pole do poprawy i mam nadzieję wrócić do wysokiej dyspozycji. Nigdy wcześniej nie byłem tak długo poza grą, więc nic nie wiadomo. Wielu ludzi mówi, że potrzeba dużo czasu po tego typu urazach, ale ja ciężko pracowałem w trakcie absencji i wróciłem na boisko dopiero, gdy czułem się w pełni gotowy do gry – skomentował.
Na koniec dodał kilka słów na temat inny zespołów z Niemiec, które wygrały swoje grupy w Lidze Mistrzów. – Wszystkie trzy zespoły z Niemiec zasłużyły na wygranie swojej grupy. To niesamowite zobaczyć drużyny z Bundesligi na czele w Lidze Mistrzów przed drużynami z najlepszych lig świata – zakończył Gomez.










