Kolejny tydzień za nami. Polscy ligowcy zaczynają ładować akumulatory w promieniach ciepłego, tureckiego słońca, podczas gdy we Francji ich wytrzymałość jest już sprawdzana na kilkustopniowym mrozie. Co nowego w Ligue 1? Kto zostanie zimowym królem polowania? Michał Probierz chce swojego lotniska… Waldemar Kita stadionu!
Mercato
Przed 21. kolejką Ligue 1 do Francji zawitał gość specjalny, za jakiego uznać należy sprowadzonego do Lyonu Memphisa Depaya. Holender nie do końca zadowolony ze swojej sytuacji w Manchesterze United postanowił poszukać szczęścia gdzie indziej, a traf i prezes Aulas bardzo chcieli, by – co ostatecznie się stało – wylądował na lotnisku w Lyonie. Za urodzonego w Moordrecht pomocnika Manchesteru United zainkasował około 16 milionów funtów i jak na razie jest do drugi co do wielkości transfer przychodzący we francuskiej najwyższej klasie rozgrywkowej.
Powolnie rozpoczęło się to heksagońskie mercato. Na duże wydatki może pozwolić sobie tylko kilka klubów, a reszta musi spokojnie czekać na swoja szanse. Christopher Galtier, opiekun AS Saint Etienne, w rozmowie z „Le10sport” mówi: – Okienko transferowe zimą jest skomplikowane i często rozkręca się w ciągu kilku ostatnich dni lub ostatnich godzin. Nie mamy siły finansowej, aby dorównać niektórym naszym konkurentom, więc musimy uzbroić się w cierpliwość. Podobnie do sprawy podchodzi większość trenerów pracujących w lidze.
Ciekawie dzieje się w Marsylii. Od kilkunastu dni wszyscy z Lazurowego Wybrzeża związani bądź sympatyzujący z Olympique maja ogromną chrapkę na Dimitriego Payeta, a i sam zawodnik chętnie wróciłby do ukochanego klubu. Na przeszkodzie stoi jednak cena. West Ham chciałby odzyskać zainwestowane w reprezentanta Francji pieniądze, jednak Olympique – przynajmniej jak na razie – oferuje tylko 30 milionów euro. W Anglii medialna wieść niesie, że OM ostatecznie porzucił chęć zatrudnienia swojego byłego gracza, we Francji natomiast saga trwa dalej. Jakie będzie jej ostateczne rozwiązanie, pokażą kolejne godziny.
Zostawmy jednak spekulacje i zajmijmy się faktami. Pierwszym oficjalnym transferem Olympique Marsylia został Morgan Sanson kupiony za 9 milionów euro z Montpellier. 22-letni pomocnik uznawany jest we Francji za jeden z większych talentów. Zawodnik rozegrał w tym sezonie w barwach Montpellier 20 meczów w lidze, w których zdobył trzy bramki. – tak na lamach „L’Equipe” transfer podsumował prezydent OM, Jacques-Henri Eyraud.













