Paris Saint-Germain pokonało na własnym boisku Olympique Marsylia 2:0. Bramki dla paryżan zdobyli Maxwell w 50. i Cavani w 79. minucie. Tym samym PSG zwiększyło swoją przewagę na AS Monaco do ośmiu punktów.
Mecz PSG – Olympique Marsylia jest francuskim klasykiem. Kibice obydwu drużyn są rozsiani po całym kraju i właśnie z tego powodu stadion Parc des Prince był wypełniony prawie do ostatniego miejsca, a wielu fanów futbolu zasiadło również przed odbiornikami telewizorów, aby móc emocjonować się piłkarską ucztą.

Faworytem spotkania było niepodważalnie PSG, które lideruje we francuskiej Ligue 1. Już w 7. minucie podopieczni Laurenta Blanca mogli objąć prowadzenie. Lucas obsłużył doskonałym podaniem Lavezziego, który po przejściu Mandandy nie trafił z ostrego kąta w światło bramki. Marsylia nie chciała być dłużna i próbowała swoich sił w kontratakach, ale akcje piłkarzy z południa nie przynosiły zbyt wiele zagrożenia. W 14. minucie Lucas Moura popisał się fantastyczną, indywidualną akcją. Brazylijczyk, po minięciu pięciu zawodników OM, stanął oko w oko z bramkarzem gości. Napastnik gospodarzy próbował przelobować swojego rywala, ale Fanni przyszedł mu z pomocą i wybił piłkę na rzut rożny. Mimo to akcja Lucasa została nagrodzona wielkimi brawami paryskiej publiczności.
W 25. minucie Thiago Silva stracił piłkę na rzecz Ayewa. Pomocnik Marsylii zagrał do Valbueny, który oddał groźny strzał na bramkę PSG. Sirigu musiał popisać się swoimi wysokimi umiejętnościami, aby odbić futbolówkę. W końcówce pierwszej połowy z dobrej strony pokazał się boczny obrońca PSG, Van der Wiel, który doskonale dośrodkował w pole karny Mandandy. Bliski sięgnięcia piłki był Lavezzi, ale w ostatniej chwili uprzedził go Fanni, który zażegnał niebezpieczeństwu. Chwilę po tym, to Argentyńczyk popisał się dobrym dograniem piłki do Ibrahimovicia, ale mało aktywny w pierwszej połowie Szwed niecelnie główkował. Ciekawa i rozgrywana w szybkim tempie pierwsze połowa zakończyła się bezbramkowym rezultatem.
Drugie 45 minut rozpoczęło się od mocnego uderzenia PSG. Już w 50. minucie wynik spotkania otworzył Maxwell, który skorzystał z dobrego podania Ibrahimovicia i technicznym strzałem pokonał Mandandę. Po wyjściu na prowadzenie piłkarze Blanca zaczęli grać bardziej rozluźnieni i utrzymywali się dłużej przy piłce. Marsylia starała się podejść wyżej i agresywniej do zawodników PSG, przez co stwarzała zawodnikom gospodarzy więcej miejsca do ataku.












