Przerwa przeznaczona na mecze eliminacji do mistrzostw świata dobiegła końca, więc na ligowe boiska wracają piłkarze w całej Europie. Do gry rusza także francuska Ligue 1, w której znów zobaczymy wiele ciekawych meczów, a po spotkaniach sprzed dwóch tygodni wiadomo już, że we francuskiej ekstraklasie każdy może wygrać z każdym. Zapraszam na przegląd najciekawszych wydarzeń przygotowanych na ten weekend nad Sekwaną.
Przerwa przeznaczona na mecze eliminacji do mistrzostw świata była we Francji okresem pełnym napięcie i oczekiwania. Na szczęście, reprezentacja „Trójkolorowych” uratowała dobre imię drużyny i posadę selekcjonera Raymonda Domenecha, kwalifikując się do spotkań barażowych. Eliminacje były dla Francuzów bardzo nieudane, ale wiele wskazuje na to, że ostatecznie będzie to historia z happy endem.

Przerwa reprezentacyjna dobiegła końca i na boiska wracają piłkarze Ligue 1. Wszyscy nad Sekwaną zastanawiają się, jak te dwa tygodnie odpoczynku wpłynęły na poszczególne drużyny, a zwłaszcza na pretendentów do mistrzowskiego tytułu, którzy na początku października sensacyjnie przegrali swoje mecze. Zwłaszcza „Les Phoceens”, dowodzeni przez Didiera Deschampsa, w ostatnim czasie wypadają poniżej oczekiwań. Dwie porażki z rzędu, najpierw z Valenciennes, a później na Stade Velodrome z Monaco, mocno zachwiały drużyną z południa Francji. Wszyscy w Marsylii rozważaja, jak w sobotni wieczór piłkarze Deschampsa spiszą się w wyjazdowym meczu z Nancy. Drużyna z Lotaryngii gra w tym sezonie w kratkę, ale ma korzystny bilans spotkań z Marsylią na Stade Marcel Picot. Wydaje się jednak, że zawodnicy wicemistrza Francji nie mogą pozwolić sobie na kolejną porażką i mimo niekorzystnych statystyk, to oni będą faworytami sobotniej potyczki.
W ostatniej serii spotkań fatalnie spisali się także mistrzowie Francji – Bordeaux. Niespodziewanie, wyjazd na Stade Geoffroy-Guichard zakończył się porażką „Żyrondystów”. Strata punktów w starciu z przeciętną w obecnych rozgrywkach ekipą Saint-Etienne mistrzom nie przystoi, ale można to uznać za wypadek przy pracy. Teraz podopieczni Laurenta Blanca wybiorą się do Burgundii, gdzie zmierzą się z Auxerre. Drużyna Ireneusza Jelenia i Dariusza Dudki sezon zaczęła fatalnie, nie potrafiąc zdobyć gola przez cztery kolejne spotkania. Później jednak zawodnicy Jeana Fernandeza trochę odżyli i wcale nie są skazani na porażkę w meczu z Bordeaux.
Bardzo ciekawie zapowiada się też sobotnie spotkanie na Stadium Lille Metropole, gdzie Lille podejmować będzie Rennes. Goście z Bretanii jadą pod wschodnią granicę, aby przełamać fatalną serię meczów przeciwko swemu rywalowi. Drużyna Rennes ostatni raz wygrała na stadionie Lille ponad czterdzieści lat temu i wszyscy piłkarze bretońskiej jedenastki marzą o „zdjęciu klątwy” ze Stadium Lille Metropole. W obecnych rozgrywkach lepiej spisują się goście, ale Ludovic Obraniak i jego koledzy z zespołu zrobią na pewno wszystko, żeby dobra passa spotkań z Rennes trwałą co najmniej rok dłużej.