W drugim sobotnim meczu hiszpańskiej Primera Division, Atletico Madryt pokonało przed własną publicznością Osasunę Pampeluna. Wielki udział w zwycięstwie stołecznych miał najlepszy gracz minionego mundialu, Diego Forlan.
Co ciekawe, spotkanie na Vicente Calderon lepiej rozpoczęli niżej notowani goście, którzy już w 8. minucie mogli objąć prowadzenie po strzale Juanfrana. Później stopniowo do głosu zaczęli dochodzić już gospodarze. Pierwszą godną odnotowania sytuację miał Diego Forlan po dobrej akcji Sergio Aguero. Później oglądaliśmy sporo fauli, po jednym zawodniku z obu drużyn (Filipe i Montreal) sędzia ukarał żółtą kartką. Chwilę później Sergio Aguero znalazł się w dogodnej sytuacji po dograniu Simao Sabrosy, jednak i tym razem zawodnik gospodarzy nie był w stanie pokonać Ricardo Lopeza.

W kolejnych minutach mecz w dalszym ciągu miał przebieg, który można podsumować formułką cios za cios. W 25. minucie groźnie zaatakowała Osasuna, kiedy mocny strzał zza pola karnego oddał Masoud. Na szczęście dla sympatyków „Los Rojiblancos” piłka przeleciała nad poprzeczką. Już kilkadziesiąt sekund później gospodarze sowicie odpłacili Osasunie za poprzednią akcję. Z lewej strony z piłką pognał Sergio Aguero, z wielką szybkością przemieszczając się w prawy narożnik pola karnego. Argentyńczyk zdołał jeszcze oddać strzał, który jednak wybronił Ricardo. Wobec dobitki Diego Forlana był już jednak kompletnie bezradny. Urugwajczyk, zdobywając bramkę otwierającą wynik spotkania, przełamał również swoją długą indolencję strzelecką.
W kolejnych minutach obraz gry wyglądał podobnie, obydwie drużyny raz po raz przeprowadzały ataki, a transportowanie piłki pod pole karne rywala przychodziło dużo łatwiej graczom gospodarzy, jednak i Osasuna miała swoje szanse. Najlepszą zmarnował w 35. minucie Aranda, który po ograniu Ujfalusiego oddał z niewielkiej odległości strzał na bramkę gospodarzy, jednak kapitalnym refleksem popisał się De Gea, który wybił piłkę w taki sposób, że ta minęła jeszcze czyhających na dobitkę Soriano i Juanfrana. Atletico mogło podwyższyć prowadzenie za sprawą Tiago, który kilka minut później dobrze główkował na bramkę Ricardo po dośrodkowaniu Reyesa. Golkiper gości przytomnie sparował piłkę na rzut rożny. Co nie udało się Portugalczykowi, zrobił Aguero, wykańczając w 41. minucie świetne, górne dogranie Forlana, który tym samym zrewanżował się Argentyńczykowi za pomoc przy pierwszym trafieniu. Atletico – Osasuna 2:0! Tuż przed końcem pierwszej połowy Aguero miał jeszcze kapitalną okazję na podwyższenie prowadzenia, ale do wbicia piłki do bramki Osasuny zabrakło mu nieco wzrostu.











