Fikayo Tomori w ostatnim czasie zbiera bardzo pozytywne noty i tym samym stał się jednym z filarów linii defensywnej Chelsea. Spory w tym udział ma szkoleniowiec „The Blues” Frank Lampard. Legenda londyńskiej drużyny miała okazję pracować z 21-latkiem już w ubiegłym sezonie, gdy obaj kreowali siłę drugoligowego Derby County. Lampard, obejmując stery Chelsea, postanowił w pełni wykorzystać potencjał Tomoriego, który wówczas wracał do zespołu ze Stamford Bridge po wypożyczeniu.
Fikayo Tomori, a właściwie Oluwafikayomi Oluwadamilola Tomori, urodził 21 lat temu w kanadyjskim Calgary, które gościło między innymi zimowe igrzyska olimpijskie w 1988 roku. W wieku ośmiu lat Tomori trafił do akademii londyńskiej Chelsea, w której przez wiele lat przecierał boiskowe szlaki.
Rozwój pod okiem Franka Lamparda
Frank Lampard, nim został menadżerem Chelsea, zasiadał na ławce trenerskiej Derby County, występującego na co dzień w Championship, czyli na drugim poziomie rozgrywkowym w Anglii. Tam 41-letni szkoleniowiec sprowadził Fikayo Tomoriego na wypożyczenie.
Tak naprawdę właśnie epizod na Pride Park Stadium przetarł młodemu defensorowi ścieżki do rozwoju piłkarskiej kariery. W Derby miał on bowiem okazję pracować nie tylko z Frankiem Lampardem, lecz także z Ashleyem Cole’em, czyli jednym z najlepszych lewych obrońców w historii.
– W swoim czasie Ashley był najlepszym lewym obrońcą na świecie, więc posiadanie w drużynie kogoś takiego, na kogo tak długo patrzyłem, jest wręcz surrealistyczne. Oglądając jego grę, możesz powiedzieć, że jest genialnym graczem, ale w rzeczywistości jest także dobrym kolegą. Pomagał nie tylko mnie, ale i całemu zespołowi – mówił Tomori w rozmowie z Chelseafc.com.
W drużynie Derby występowało wówczas także kilku piłkarzy, z którymi 21-latek miał już okazję pracować, na czele z Masonem Mountem. Taki stan rzeczy stworzył Tomoriemu idealne środowisko do rozwoju piłkarskiego. Trener z ogromnym autorytetem, doświadczeni zawodnicy, którzy na futbolu zjedli zęby, oraz znajomi w postaci mniej doświadczonych jednostek – trudno wyobrazić sobie lepsze otoczenie dla młodego gracza.
Było to widać również po progresie, który stale zaliczał Fikayo. Najlepszym owocem okresu spędzonego na wypożyczeniu w zespole z Pride Park Stadium była nagroda dla najlepszego piłkarza Derby w sezonie 2018/2019. – Zaskoczyło mnie to. Tak naprawdę nie spodziewałem się wygrać, ale była to dla mnie bardzo miła niespodzianka. Mam świetne relacje z fanami Derby. Od pierwszego dnia, kiedy tu przybyłem, byli dla mnie gościnni. Wspierali mnie w trudnych momentach. Wspierają nas w domu i poza nim, co mi pomogło. Jestem bardzo wdzięczny, że głosowali na mnie – dziękował piłkarz.












