Fikayo Tomori – autorski „wynalazek” londyńskiej legendy


Młody Anglik w ostatnim czasie jest jednym z filarów defensywy "The Blues"

6 października 2019 Fikayo Tomori – autorski „wynalazek” londyńskiej legendy
sportsnet.ca

Fikayo Tomori w ostatnim czasie zbiera bardzo pozytywne noty i tym samym stał się jednym z filarów linii defensywnej Chelsea. Spory w tym udział ma szkoleniowiec "The Blues" Frank Lampard. Legenda londyńskiej drużyny miała okazję pracować z 21-latkiem już w ubiegłym sezonie, gdy obaj kreowali siłę drugoligowego Derby County. Lampard, obejmując stery Chelsea, postanowił w pełni wykorzystać potencjał Tomoriego, który wówczas wracał do zespołu ze Stamford Bridge po wypożyczeniu.


Udostępnij na Udostępnij na

Fikayo Tomori, a właściwie Oluwafikayomi Oluwadamilola Tomori, urodził 21 lat temu w kanadyjskim Calgary, które gościło między innymi zimowe igrzyska olimpijskie w 1988 roku. W wieku ośmiu lat Tomori trafił do akademii londyńskiej Chelsea, w której przez wiele lat przecierał boiskowe szlaki.

Rozwój pod okiem Franka Lamparda

Frank Lampard, nim został menadżerem Chelsea, zasiadał na ławce trenerskiej Derby County, występującego na co dzień w Championship, czyli na drugim poziomie rozgrywkowym w Anglii. Tam 41-letni szkoleniowiec sprowadził Fikayo Tomoriego na wypożyczenie.

Tak naprawdę właśnie epizod na Pride Park Stadium przetarł młodemu defensorowi ścieżki do rozwoju piłkarskiej kariery. W Derby miał on bowiem okazję pracować nie tylko z Frankiem Lampardem, lecz także z Ashleyem Cole’em, czyli jednym z najlepszych lewych obrońców w historii.

W swoim czasie Ashley był najlepszym lewym obrońcą na świecie, więc posiadanie w drużynie kogoś takiego, na kogo tak długo patrzyłem, jest wręcz surrealistyczne. Oglądając jego grę, możesz powiedzieć, że jest genialnym graczem, ale w rzeczywistości jest także dobrym kolegą. Pomagał nie tylko mnie, ale i całemu zespołowi – mówił Tomori w rozmowie z Chelseafc.com.

W drużynie Derby występowało wówczas także kilku piłkarzy, z którymi 21-latek miał już okazję pracować, na czele z Masonem Mountem. Taki stan rzeczy stworzył Tomoriemu idealne środowisko do rozwoju piłkarskiego. Trener z ogromnym autorytetem, doświadczeni zawodnicy, którzy na futbolu zjedli zęby, oraz znajomi w postaci mniej doświadczonych jednostek – trudno wyobrazić sobie lepsze otoczenie dla młodego gracza.

Było to widać również po progresie, który stale zaliczał Fikayo. Najlepszym owocem okresu spędzonego na wypożyczeniu w zespole z Pride Park Stadium była nagroda dla najlepszego piłkarza Derby w sezonie 2018/2019. – Zaskoczyło mnie to. Tak naprawdę nie spodziewałem się wygrać, ale była to dla mnie bardzo miła niespodzianka. Mam świetne relacje z fanami Derby. Od pierwszego dnia, kiedy tu przybyłem, byli dla mnie gościnni. Wspierali mnie w trudnych momentach. Wspierają nas w domu i poza nim, co mi pomogło. Jestem bardzo wdzięczny, że głosowali na mnie – dziękował piłkarz.

Fikayo Tomori – beneficjent londyńskiego zakazu

Latem bieżącego roku Frank Lampard został ogłoszony nowym szkoleniowcem londyńskiej Chelsea. W związku z zakazem transferowym nałożonym na klub ze Stamford Bridge 41-latek nie mógł liczyć na transfery przychodzące. Jedynymi wzmocnieniami jego drużyny mogli być więc jedynie piłkarze powracający z wypożyczeń.

Flickr

Jednym z takich graczy był Fikayo Tomori, z którym Lampard pracował w Derby County, o czym już kilkukrotnie wspominaliśmy. Legenda angielskiej drużyny postanowiła wykorzystać potencjał 21-latka na najwyższym poziomie. Wydawało się to dość ryzykownym posunięciem, ale urodzony w Calgary piłkarz prezentuje się bardzo dobrze i w ostatnim czasie stał się jednym z czołowych zawodników linii defensywnej „The Blues”.

Można gdybać, czy Tomori dostawałby taką liczbę minut na boisku, gdyby nie wspomniany zakaz transferowy. – Owszem, nie byłoby rewolucji w składzie, gdyby nie zakaz transferowy. Może wtedy inaczej spożytkowane zostałyby środki ze sprzedaży Edena Hazarda do Realu Madryt, a do Londynu trafiłby napastnik o większej renomie niż Abraham czy Michy Batshuayi albo przynajmniej młodszy od Oliviera Girouda. Jednak Lampard się upiera: Abraham, Mount i Fikayo Tomori nie grają tylko dlatego, bo jemu brakuje piłkarzy. Grają, bo są już na poziomie gwarantującym zwycięstwa w Premier League – pisał Michał Zachodny w jednym z ostatnich wydań tygodnika „Piłka Nożna”.

Upragniona nominacja

Świetne występy stopera londyńskiej Chelsea sprawiły, że zaczęto spekulować, kiedy Tomori otrzyma pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji Anglii. Gareth Southgate mimo swojej przychylności do młodych graczy zdawał się dość długo zwlekać z nominacją dla 21-latka.

Został on bowiem pominięty w trakcie wrześniowych selekcji 49-letniego Southgate’a.  Niektórzy twierdzili, że angielski selekcjoner może przegapić idealny moment na powołanie zawodnika urodzonego w Kanadzie.

Na przekór tym opiniom kilka dni temu Fikayo Tomori po raz pierwszy otrzymał powołanie na zgrupowanie seniorskiej reprezentacji Anglii. Znalazł się na 25-osobowej liście piłkarzy powołanych przez Garetha Southgate’a na październikowe mecze z Czechami i Bułgarią w ramach eliminacji do mistrzostw Europy, które odbędą się już w przyszłym roku.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski