W niedzielę rozegrane zostały cztery pozostałe spotkania w ramach 16. kolejki Ligue 1. Wiele emocji było na Stade Lille Metropole de Villeneuve, gdzie Lille pokonało zespół Lorient aż 6:3. Trzema bramkami popisał się fantastyczny w tym sezonie Moussa Sow.
Dziewięć goli w Lille
Pojedynek ten początkowo rozegrany miał być w sobotę o godzinie 17:00, jednakże fatalne warunki atmosferyczne i zaśnieżone boisko w Lille całkowicie przeszkodziło. Na szczęście problemów nie było w dniu dzisiejszym i mecz rozpoczęto.

Kibice zebrani na Stade Lille Metropole de Villeneuve obejrzeli fantastyczny pojedynek, w którym zobaczyli aż dziewięć goli. Sześć z nich było autorstwa gospodarzy, natomiast „tylko” trzy strzelili goście. Mecz lepiej rozpoczęli zawodnicy Lorient, o czym świadczy szybko strzelony gol. Fantastyczny Kevin Gameiro zamienił podanie Francisa Coquelina na bramkę. Na odpowiedź Lille nie trzeba było czekać zbyt długo. Już w 12. minucie do wyrównania doprowadził Mossa Sow, który tym samym strzelił jedenastą bramkę w tym sezonie. Kilka chwil później do własnej bramki trafił Maxime Baca i gospodarze prowadzili już 2:1.
Bardzo emocjonująco było pod koniec pierwszej połowy. Najpierw Gervinho strzelił w słupek, a później Mossa Sow w poprzeczkę. Jak powinno się strzelać bramki, pokazał ponownie Kevin Gameiro, który w 45. minucie uderzeniem po dośrodkowaniu Morgana Amalfitano pokonał bramkarza gospodarzy.
Druga część spotkania była również ciekawa. Już w 49. minucie swoją drugą bramkę strzelił Moussa Sow. 24-letni Francuz celną główką pokonał bramkarza gości. „Les Dogues” cieszyli się z prowadzenia zaledwie przez dziesięć minut. Po dośrodkowaniu piłkę do bramki skierował Lynel Kitambala. Asystę przy bramce zaliczył Gameiro. To nie był koniec festiwalu strzeleckiego. Kilkanaście sekund później na 4:3 bramkę zdobył Gervinho, któremu po wielu próbach ta sztuka się udała.
Na kolejnego gola trzeba było czekać aż do 82. minuty. Audarda pokonał ponownie Sow i skompletował hat-tricka. Ostatniego gola strzelił Pierre-Alain Frau i ustalił wynik potyczki na 6:3 dla gospodarzy.
Czerwoną kartkę otrzymał jeszcze bramkarz Lorient, który w 84. minucie dotknął piłkę ręką poza polem karnym.
Niespodziewana porażka mistrza
Nie takiego spotkania spodziewali się kibice Olympique Marsylia. Aktualni mistrzowie Francji niespodziewanie przegrali z zawodnikami OGC Nice 0:1. Była to szósta porażka w tym sezonie podopiecznych Didiera Deschampsa.
Pierwsza połowa należała bezdyskusyjnie do gości. Gracze z Marsylii nie mogli jednak stworzyć dogodnych sytuacji, po których strzeliliby bramkę. Zawsze brakowało skuteczności i ostatniego, celnego podania. Jeśli takowe się udawały, to w bramce gospodarzy znakomicie spisywał się David Ospina. Nic dziwnego, iż ten zawodnik łączony jest z przenosinami do PSG. Pokazał i w tym meczu, że jest kluczowym graczem dla „Les Aiglons”.











