Jak donoszą najświeższe informacje z Wysp, sir Alex Ferguson może przejść na emeryturę już po zakończeniu tego sezonu. Media bliskie Manchesterowi United przyznają, że klub nie zajął dotychczas stanowiska w sprawie tych doniesień.
Od wtorku wszyscy czekają na jakieś oświadczenie wydane przez United w sprawie przyszłości sir Aleksa Fergusona. Pojawiła się sugestia, że Szkot ogłosi decyzję w niedzielnym meczu na Old Trafford ze Swansea.

Po meczu z Chelsea Ferguson powiedział: – Na pewno nie mam planów, żeby odchodzić. Wierzę, że będzie to coś specjalnego. To zespół mistrzów i tego nam nikt nie zabierze. Przebyliśmy wspólnie długą podróż.
– Czujemy się lepiej i jeśli dostosujemy się do naszej normalnej formy, możemy być nie tylko mistrzem Anglii po raz dwudziesty, ale także świadkami początku dekady sukcesów. Tak czy inaczej, chcę tu być i nadzorować kolejne dekady sukcesów. To się dopiero okaże, ale nie mam żadnych planów, by odejść. Wierzę, że wokół dzieją się specjalne rzeczy i może warto rozejrzeć się dookoła – stwierdził szkocki menedżer.
Jednakże cytowany trener zawsze w kontekście przejścia na emeryturę pytany jest o swoje zdrowie. W 2004 roku został mu wszczepiony stymulator serca, a w sierpniu przeszedł operację biodra. Dwa tygodnie przed startem nowego sezonu podniósł się, by z determinacją kontynuować pracę.
Jeśli chodzi o następcę sir Aleksa Fergusona, wymienia się dwa nazwiska. To rzecz jasna David Moyes, któremu kończy się kontrakt na Goodison Park, i Jose Mourinho, obecny trener Realu Madryt, który w lecie ma rozstać się z klubem ze stolicy Hiszpanii. Mówi się, że wówczas w sztabie szkoleniowym znalazłby się Ryan Giggs.
Nie umiem sobie wyobrazić innego człowieka w
United, chociaż podobnie myślałem o odejściu
Beckhama. Cóż: "lepiej zakończyć karierę jeden
dzień wcześniej, niż jeden dzień za późno"[sir
A. Ferguson o E. van der Sarze] :>
Plota tygodnia
I odchodzi... ;((