Po trzymiesięcznej przerwie rozgrywki wznawia wreszcie piłkarska Ekstraklasa. Tytułu mistrzowskiego broni Lech Poznań, ale oprócz niego chrapkę na miano najlepszej drużyny w Polsce ma kilka innych zespołów. W najciekawszych spotkaniach Wisła Kraków podejmie przed własną publicznością Arkę Gdynia, a Widzew Łódź zmierzy się z Lechem Poznań.
Nieskuteczny Lech zaczyna walkę o obronę tytułu
Podopieczni Jacka Zielińskiego muszą szybko otrząsnąć się po odpadnięciu z eliminacji do Ligi Mistrzów. Zadanie stojące przed Lechem nie będzie jednak łatwe, bo naprzeciw im stanie Widzew Łódź. Beniaminek dwukrotnie pod rząd wygrał I ligę, a na dodatek nie przegrał żadnego sparingu w okresie przygotowawczym. Poznaniacy bez Roberta Lewandowskiego nie imponują na razie skutecznością i od 433 minut nie zdobyli bramki. Po raz ostatni na listę strzelców wpisał się Artur Wichniarek w Baku.

– Nie jest łatwo grać z beniaminkiem już w pierwszej kolejce, bo tak naprawdę niewiele o nim wiadomo. Niemniej spodziewam się, że w Łodzi czeka nas ciężki mecz. W Widzewie większość zawodników ma za sobą już występy w Ekstraklasie i na pewno doświadczenia im nie brakuje. Stadion będzie wypełniony po brzegi i Widzew nie będzie się tylko bronił, dzięki czemu może to być przyjemny dla oka mecz. Wszystko jednak i tak zależy od nas. Musimy podnieść głowy, bo zwycięstwo w Łodzi to może być pozytywny krok, który poniesie nas dalej – powiedział Jakub Wilk.
Widzewiacy zapowiadają walkę o pełną pulę punktów. Patrząc na formę Lecha, nie ma się co dziwić ich deklaracjom. Sytuacja kadrowa drużyny jest bardzo dobra, bo w treningach nie bierze udziału jedynie Krzysztof Ostrowski, ale czuje się coraz lepiej.
– Musimy zagrać w sobotę swoje, a będzie dobrze. W naszej drużynie tkwi potencjał, który chcemy pokazać. Poznaniacy zagrają odważnie. Raczej nie rzucą się na nas od początku spotkania. Rywale doskonale wiedzą, że jesteśmy mocnym zespołem – powiedział snajper Widzewa, Prejuce Nakoulma.
Czy Wisła odbuduje się po kompromitacji w pucharach?
Wicemistrzowie Polski mają zaledwie kilka dni na odbudowanie morale przed pojedynkiem z Arką Gdynia. „Biała Gwiazda” skompromitowała się bowiem w dwumeczu Karabachem i nie wiadomo, czy drużyna podniesie się po odpadnięciu z europejskich pucharów. W rundzie wiosennej minionego sezonu Wisła przegrała niespodziewanie z Arką 0:1, ale w obu ekipach doszło do wielu zmian personalnych.













