Dziś rusza piłkarska Ekstraklasa. Mistrzostwa Polski broni Wisła Kraków, ale kandydatów do tytułu jest co najmniej kilku. Pomimo wszystkich zawirowań, które miały miejsce przed startem, z pewnością czekają nas wielkie emocje i to już w pierwszej kolejce.
Mistrzostwa Europy w Polsce już za trzy lata, tymczasem piłkarskie władze wciąż nie potrafią poradzić sobie z licencjami i aferą korupcyjną. Niechlubną tradycją staje się to, że nawet na 24 godziny przed rozpoczęciem sezonu nie do końca wiadomo kto w lidze wystąpi. Liczne apele kibiców, dziennikarzy i autorytetów piłkarskich na niewiele się zdają i wydaje się, że niestety problem z ligą nie zostanie rozwiązany jeszcze przez długi czas. Szkoda, bo traci na tym cała polska piłka.
Piątek
Na pocieszenie pozostaje fakt, że już w piątek czeka nas sporo sportowych emocji. Rozgrywki rozpocznie spotkanie Polonii Bytom z GKS-em Bełchatów. Faworytem są goście, którzy od trzech sezonów zdobywali komplet punktów w inauguracyjnym meczu. Za podopiecznymi Rafała Ulatowskiego przemawia także fakt, że jeszcze nigdy w historii w Ekstraklasie nie przegrali oni na stadionie przy ulicy Olimpijskiej. Na dodatek dyspozycja zawodników Polonii jest wielką niewiadomą, gdyż o sile zespołu stanowić mają nowo pozyskani gracze.
Wielkim hitem 1. kolejki są derby Trójmiasta. Co ciekawe przed meczem odbyła się wspólna konferencja prasowa trenerów i zawodników obu drużyn, którzy apelowali m.in. o sportowy doping, pomimo licznych animozji. Faworytem wydaje być się jedenastka Lechii Gdańsk, która ostatnio znacznie lepiej wypadała w spotkaniach derbowych, poza tym przemawiać za nią będzie atut własnego boiska. Do Gdańska wybiera się kilkuset osobowa grupa sympatyków Arki Gdynia, którzy z wielkimi nadziejami przyglądać się będą poczynaniom podopiecznych Marka Chojnackiego. Drużyna z Gdyni została mocno przebudowana w porównaniu do poprzedniego sezonu. Liderami „Arkowców” mają być Bułgar Ljubenov, Litwin Labukas oraz Adrian Mrowiec powracający do polskiej ligi ze Szkocji.
Sobota
W sobotę na boisku zobaczymy największych przegranych ostatniego miesiąca czyli piłkarzy Wisły Kraków. „Biała Gwiazda” w fatalnym stylu odpadła przedwcześnie z eliminacji LM, a także przegrała Superpuchar Polski z poznańskim Lechem. Mistrzom Polski, którzy podejmą Ruch Chorzów na stadionie w Sosnowcu zwyczajnie nie wypada przegrać. Ewentualna porażka z „Niebieskimi” nie tylko podłamałaby i tak kiepskie już morale zespołu, ale mogłaby doprowadzić do furii kibiców i właściciela klubu.
Długą wyprawę czeka piłkarzy Odry Wodzisław, którzy na mecz wybierają się aż do Białegostoku. W poprzednim sezonie śląski klub wywiózł z trudnego terenu komplet punktów. Tym razem w lepszej sytuacji wydaje się być popularna „Jaga”, która mając nóż na gardle w postaci dziesięciu ujemnych punktów na starcie rozgrywek nie może sobie pozwolić na potknięcia na własnym boisku.
Ciężki bój czeka zawodników Cracovii Kraków we Wrocławiu. Śląsk w pierwszym inauguracyjnym meczu u siebie będzie chciał zrobić jak najlepsze wrażenie przed nowym właścicielem – Zygmuntem Solorzem. Pomimo niewielu wzmocnień zespół Ryszarda Tarasiewicza powinien bez problemów uporać się z krakowskim klubem i w najbliższym czasie namieszać w czołówce. Wiele nerwów czekać za to może kibiców „Pasów”, w zgodnej opinii ekspertów jest to jeden z kandydatów do spadku z Ekstraklasy.










