Napastnik Lechii Gdańsk, Adam Duda, bardzo chce zagrać w ostatnim meczu jesieni, czyli starciu z Górnikiem Zabrze. Młody snajper wyraził chęć występu od pierwszych minut, by pomóc swojej drużynie zwycięsko zakończyć rundę jesienną.
W ostatnim meczu z Zagłębiem Lubin Adam Duda wyszedł w podstawowym składzie swojej drużyny. Pozwoliła mu na to jego dobra dyspozycja oraz brak formy Grzegorza Rasiaka. – Po cichu na to liczyłem. W poprzednich dwóch tygodniach dwa razy wystąpiłem w meczach Młodej Ekstraklasy. Strzeliłem w nich pięć bramek, no i moja gra – zdaniem trenerów – była dobra. W zeszłym tygodniu również ciężko pracowałem na to, by chociaż znaleźć się w meczowej osiemnastce, a może nawet powalczyć o miejsce w podstawowym składzie. Trener Kaczmarek zauważył moją dyspozycję i dał mi szansę. Pod koniec ubiegłego tygodnia rozmawiałem jeszcze z naszym szkoleniowcem. Uchylił mi rąbka tajemnicy i przygotowywał mnie do występu przeciwko Zagłębiu. Dawał mi do zrozumienia, że jest bardzo duża szansa, bym wyszedł w podstawowej jedenastce – powiedział Duda.

Przed Lechią daleki wyjazd do Zabrza, by tam zmierzyć się z Górnikiem. Duda liczy, że znów dostatnie szansę gry od pierwszych minut. – W tym tygodniu również robiłem wszystko, żeby wywalczyć miejsce w składzie. Liczę, że trener to zauważy i znów da mi szansę gry od początku. Będę chciał ją wykorzystać i pomóc Lechii w odniesieniu zwycięstwa. Fajnie bowiem byłoby zakończyć ten rok wygraną – dodał.
Runda jesienna dobiega końca, jednak dla młodego napastnika Lechii mogłaby jeszcze trwać. Ostatnie miesiące miał bowiem bardzo dobre, ponieważ zanotował przez ten czas znaczny postęp. – Na pewno odnotowałem progres i moja dyspozycja jest coraz lepsza. Wcześniej nie byłem w najwyższej formie, miałem też kontuzję. Szkoda więc, że runda już się kończy. Pozostaje mi w ostatnim meczu – o ile dostanę szansę gry – pokazać to, co potrafię robić najlepiej. A potem muszę dobrze przepracować zimę, by wiosną znów walczyć o miejsce w składzie – zakończył zadowolony Adam Duda.











