Wczoraj wicemistrz Francji, Olympique Marsylia, po raz pierwszy w obecnym sezonie wygrał ligowy mecz, a była to już siódma seria spotkań. Szkoleniowiec „Les Phoceens” nie ukrywał, że te trzy punkty były dla jego ekipy bardzo istotne i przyniosły mu wiele spokoju.
– Sami znaleźliśmy najlepsze dla siebie lekarstwo, czyli zwycięstwo. Jest to pierwsze w tym roku i musimy się nim nacieszyć – stwierdził Didier Deschamps po wygranym 2:0 meczu z beniaminkiem Evian, w którym obie bramki głową w tym spotkaniu strzelił Loic Remy.
Podopieczni Deschampsa zaczęli ten sezon fatalnie, gdyż po serii trzech remisów trzy razy schodzili z boiska pokonani. Zdobyte w ten sposób 3 punkty nie pozwalały zajmować lepszej pozycji niż ta ostatnia w tabeli. Rozwiązaniem problemów miało być zwycięstwo, które wczoraj nareszcie nastąpiło.
– Dzisiejszym rezultatem podwoiliśmy naszą zdobycz punktową. Nigdy bym sobie wcześniej nie wyobraził, że czegoś takiego doświadczę. Zasługiwaliśmy przecież do tej pory na więcej niż trzy punkty – komentował dość niecodzienną, jak na taki klub sytuację. – Byłem zadowolony z postawy moich zawodników przed meczem. Byli zaangażowani na 100% i gotowi do gry na najwyższym poziomie. To, co liczy się najbardziej, to postawa umysłu – zakończył Deschamps.
Marsylia dzięki wygranej opuściła strefę spadkową i okupuje obecnie 15. lokatę. Następny mecz wicemistrzowie Francji rozegrają w sobotę, gdy zagoszczą na nowym stadionie w Valenciennes.










