Wczoraj wieczorem w hicie ligi francuskiej przeżywający kryzys Olympique Marsylia przegrał na wyjeździe z imiennikiem z Lyonu 0:2. Mecz nie należał do wyrównanych, a wygrana przypadła drużynie lepiej zorganizowanej i skuteczniejszej, choć pierwsza bramka padła po ewidentnym spalonym. Tak po meczu wypowiadali się obaj trenerzy.
Didier Deschamps (trener Marsylii):
Musimy być świadomi naszej obecnej sytuacji, ja jestem. Każdy z nas jest. Nie jest ona wystarczająco dobra. Mamy kolejny mecz za trzy dni. Musimy trzymać się razem i być mocni psychicznie. Przy pierwszym trafieniu padła niesłuszna przeciwko nam decyzja, bo wiem, że był znaczny spalony, ale od początku sezonu pojawia się wiele decyzji, które nas krzywdzą.
Remi Garde (trener Lyonu):
Bycie liderem daje nam olbrzymią przyjemność, którą smakujemy. Pracowaliśmy na to bardzo ciężko od samego początku sezonu, mimo iż do mety jeszcze daleka droga. Mieliśmy ciężki start rozgrywek, musząc radzić sobie z eliminacjami do Ligi Mistrzów. Dziś jesteśmy wielce szczęśliwi, to był dobry tydzień. Rozegraliśmy dwa spotkania, a nie straciliśmy ani jednej bramki. Staraliśmy się poprawić z tyłu, było to dla nas istotne. Strzeliliśmy dziś również dwa piękne gole. Broniliśmy dziś nieco głęboko w pierwszej połowie, lecz gdy odbieraliśmy piłkę, przełamywaliśmy ich bardzo szybko. Tym wywieraliśmy na nich presję. Charakter drużyny jest niesamowity i to on pozwala nam wspólnie osiągać takie wyniki.
Po tej kolejce każda z drużyn zajmuje skrajne miejsca w tabeli. Gdy Lyon wykorzystał potknięcie Montpellier i zasiadł na fotelu lidera, będąc jedyną niepokonaną ekipą w Ligue 1, Marsylia sięgnęła dna. Z ledwie trzema oczkami ma gorszy bilans bramkowy niż Nancy i obecnie zajmuje ostatnie miejsce w strefie spadkowej.
Najbliższa kolejka i możliwość poprawy swojej sytuacji odbędzie się już we wtorek i środę. Lyon wybierze się na spotkanie do Normandii z Caen, wicemistrzowie Francji podejmą zaś na Stade Velodrome beniaminka Evian, który w ten weekend sensacyjnie zremisował z PSG. Te mecze odbędą się we środę, hitem siódmej serii spotkań będzie zaś wtorkowy pojedynek Bordeaux z Lille.










