Mistrz Francji, Olympique Marsylia, rozegrał wczoraj dobry mecz w Nicei, ale przegrał. Napór bramki gospodarzy trwał pełne 90 minut, lecz David Ospina nie skapitulował ani razu. Za to w doliczonym czasie gry gola na wagę trzech punktów zdobył zawodnik „Orląt”, Emerse Fae. Oto wypowiedzi obu stron po rozegranym meczu.
Didier Deschamps (trener Olympique Marsylia):
Mieliśmy swoje szanse, okazje, by strzelić, ale nie byliśmy w stanie tego zrobić i nigdy nie byliśmy bezpieczni. Powinniśmy utrzymać wynik 0:0, lecz oni zdobyli gola ze swojego jedynego strzału na bramkę. Takie chwile są fantastyczne, gdy idą po twojej myśli. Jestem zawiedziony jakością naszej gry, nie wykorzystaliśmy swoich szans. Zdobywanie goli to najtrudniejsza rzecz w futbolu. Szamotaliśmy się, by wykorzystać naszą przewagę, ale przeciwnik był solidny w tyle i bardzo dobrze się bronił. Nacieraliśmy do samego końca, a moi piłkarze nie byli leniwi albo zeszli na niższy poziom. Jednak to nie zmienia naszej sytuacji. Wciąż chcemy zdobyć maksymalną liczbę punktów przed przerwą. Liga jest niesamowicie wyrównana, byliśmy dziś świadkami, że przegraliśmy z zespołem ocierającym się o spadek.
Eric Roy (trener OGC Nice):
Nieprzemyślane zwycięstwo? Czy ja wiem? Tam, gdzie jest życie, tam też jest nadzieja. Byliśmy pod presją, tak jak każdy zespół grający z OM. Jedna drużyna walczy o tytuł, a druga broni się przed spadkiem. Jestem bardzo zadowolony ze stanu psychicznego, poświęcenia i jasności moich graczy w meczu derbowym. Mieliśmy tylko ociupinę szczęścia, tego, którego brakowało nam na początku sezonu, taka jest prawda. Jednak stworzyliśmy szanse. Te trzy punkty są prawdziwym wzmocnieniem dla nas, ale nie oznacza to, że wygramy w Caen.
Emerse Fae (pomocnik OGC Nice):
Oddanie Marsylii całej przewagi w meczu spowodowało, że nikt nie wierzył w wygraną Nicei w dodatkowym czasie. Jesteśmy silni mentalnie i stajemy się jeszcze silniejsi z końcem meczu. Zdarzyło się to z Monaco i zdarzyło się także dziś z OM. Strzelenie bramki przeze mnie jest tylko bonusem. Mówiąc szczerze, nie zależy mi, kto by to strzelił. Potrzebowaliśmy punktów, a ja nigdy nie pokonałem Marsylii od początku kariery w Nantes.
Souleymane Diawara (obrońca Marsylii):
Jest to bardzo trudne i frustrujące. Byliśmy w stanie zapewnić sobie przynajmniej remis. Stworzyliśmy mnóstwo sytuacji, a zawsze jest się narażonym, gdy się ich nie wykorzystuje.










