Przed sobotnim finałem Coupe de la Ligue w obozie marsylczyków panuje fatalna atmosfera. Didier Deschamps w wywiadzie dla oficjalnej strony klubu wypowiedział się na temat obecnej sytuacji w OM.
W sobotę na Stade de France podczas finału CdlL dojdzie do trzeciego w tym sezonie Olympico. Bez wątpienia faworytem spotkania będzie Olympique z Lyonu, który ostatnio prezentuje się bardzo dobrze. Zupełnie inaczej jest w Prowansji. Olympique Marsylia w środę przegrał z Montpellier HSC (1:3) i był to dwunasty mecz bez zwycięstwa dla ekipy z Velodrome. Mało tego, w ostatnich dwunastu spotkaniach Marsylia przegrała aż jedenaście razy. Sobotni finał nie będzie tylko grą o honor, ale także o grę w przyszłorocznej Lidze Europy. Dla OM to ostatnia szansa na uratowanie swojej reputacji.
Szkoleniowiec Marsylii zdaje sobie sprawę, w jak złym stanie psychicznym są jego podopieczni, ale nadal motywuje swój zespół z nadzieją na przełamanie fatalnej passy.
− Musimy mieć mentalność wojowników, ponieważ stawką jest trofeum, które może nas uratować. To ważny mecz, a my mamy problemy, jesteśmy w dołku. Nie możemy jednak spuszczać naszych głów. Musimy podnieść rękawicę i walczyć, nawet jeśli sprawy nie toczą się po naszej myśli − powiedział Deschamps.
W Ligue 1 Marsylia zajmuje dziewiąte miejsce i traci do lidera aż 26 punktów.










