Vicente del Bosque nie jest zmartwiony tym, iż w finale tegorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów mogą zmierzyć się ze sobą Real Madryt i FC Barcelona. Zawodnicy tych drużyn tworzą trzon jego reprezentacji, która w czerwcu walczyć będzie o obronę tytułu mistrza Europy.
– Musimy cieszyć się tym momentem, ponieważ w półfinałach rozgrywek europejskich jest aż pięć hiszpańskich zespołów. Drużyna narodowa nie ma z tym nic wspólnego. Cokolwiek się stanie, nie będzie miało konsekwencji w reprezentacji – powiedział były trener Realu Madryt.
– Chcemy finału Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Barceloną, ponieważ nie uszkodzi to hiszpańskiej kadry. Wiemy, że jeśli ktoś wygrywa, ktoś musi przegrać. Piłkarze są na to przygotowani.
Selekcjoner „La Furia Roja” wyraził nadzieję, że napastnik Barcelony, David Villa, zdąży dojść do optymalnej formy po złamaniu nogi, aby pomóc Hiszpanom na czerwcowych mistrzostwach Europy.
– David to szczególny przypadek i będziemy czekać tak długo, jak będzie to możliwe. Wszyscy mamy wątpliwości dotyczące jego powrotu do zdrowia, ale ciągle pozostało jeszcze sporo czasu. Na mistrzostwach świata w 2010 roku mieliśmy podobne problemy z Iniestą, Torresem i Fabregasem, ale czekaliśmy do końca z przeświadczeniem, że wszyscy będą zdolni do gry.









