Mimo tego, że dzisiejsze spotkanie Bordeaux – Auxerre zostało przełożone, to w najbliższej kolejce dojdzie do kilku ciekawych spotkań. Saint-Etienne zagra na własnym obiekcie ze świetnie spisującym się w tym sezonie beniaminkiem z Montpellier; PSG podejmie Tuluzę; natomiast w niedzielę dojdzie do starcia Rennes – Lille.
W sobotni wieczór dojdzie do ważnego pojedynku w Ligue 1. Na przeciw siebie staną ekipy Boulogne i Le Mans, które walczą o utrzymanie. Będzie to mecz o „sześć punktów”, oznacza to bowiem, iż utrzymanie się drużyny zależy od wygranego meczu. Do zespołu gospodarzy wraca po długiej kontuzji Gregory Thil, który ostatni raz wystąpił w spotkaniu na początku września. Warto zaznaczyć, że sezon dla Thila rozpoczął się bardzo dobrze. W pięciu meczach zdobył dwie bramki, dlatego jego powrót na arcyważny mecz z Le Mans, może okazać się decydujący.

Ostatnie w tabeli Grenoble zagra z typowym średniakiem ligowym, jakim jest Valenciennes. Jeśli drużyna prowadzona przez Mechę Bazdarevicia chce się jeszcze utrzymać, to musi zacząć zwyciężać. Zatem wygranie, na swoim stadionie, z takim zespołem jak Valenciennes jest możliwe, choć zapewne łatwo nie będzie, gdyż goście grają bardzo dobrze na wyjazdach.
Mecz RC Lens – AS Monaco będzie poważnym sprawdzianem dla zespołu z Księstwa. Ostatnie dwa mecze ligowe Monaco przegrało, co spowodowało, że szanse na europejskie puchary nikną. Dodatkowo Lens jest drużyną, z którą Monaco nie wygrało na wyjeździe od 1996 roku. Do tego wszystkiego dołączają się problemy kadrowe Monaco, a zatem o zwycięstwo będzie naprawdę trudno.
O starciu Nicei z Lorient za wiele się nie mówi, ponieważ oba zespoły grają bez najmniejszej presji i bez postawionego celu. Nicea bezpiecznie utrzymuje się na siedemnastej pozycji, mając siedem punktów przewagi nad pierwszym miejscem spadkowym, a Lorient zajmuje dobrą dziewiątą lokatę. Patrząc na osiemnastki meczowe, lepsze wrażenie sprawia zespół Didiera Olle-Nicollego, który ma większą możliwość wyboru swoich najlepszych zawodników. Natomiast Christian Gourcuff nie będzie mógł skorzystać ani z takich armat, jak Kevin Gameiro czy Marama Vahirua, którzy w tym sezonie brylują w ataku zespołu z północno-zachodniej Francji, ani nawet z pauzującego za kartki Laurenta Koscielnego.
Na Stade Geoffroy-Guichard dojdzie do pojedynku pomiędzy Saint-Etienne a świetnie spisującym się beniaminkiem z Montpellier. Ostatnie kolejki ligowe były w wykonaniu obu zespołów bardzo dobre, co zapowiada ciekawe spotkanie. Saint-Etienne znajduje się na szesnastej pozycji, ale to wcale nie odzwierciedla potencjału tego zespołu, który w dzisiejszy wieczór może pokonać beniaminka. Oczywiście łatwo nie będzie, gdyż „La Paillade” w lidze odniosło ostatnimi czasy aż pięć zwycięstw .











