To jest chyba najważniejsze pytanie, jakie mogą sobie zadawać kibice we Francji przed zbliżającą się już 33. kolejką L1. Najgroźniejszy ich rywal, Lille, podejmie Arles Avignon z intencją zainkasowania łatwych punktów, a na drodze Marsylii do tytułu postara się stanąć jedenastka Auxerre.
Nareszcie spacerek
Tak o najbliższym spotkaniu mogą myśleć podopieczni Rudiego Garcii. Lille to nie jest zespół, który przygotowany jest do walki na wielu frontach przez dłuższy czas i teraz widać, jak męczące okazały się mijający sezon i efektowna gra. Po dwóch trudnych pojedynkach, z Bordeaux u siebie i Lorient na wyjeździe, przyszedł nareszcie czas na łatwe punkty, coś, co było mu potrzebne jak spragnionemu woda. Mecz, dzięki któremu szczęście uśmiechnie się ponownie do „Les Dogues” (po trzech spotkaniach bez zwycięstwa) i odmieni ich los w walce po upragniony tytuł.

Piłka nożna przyzwyczaja kibiców na całym świecie, iż punktami nie można szastać z taką łatwością. Jednak do północnego miasta przyjeżdża absolutny kopciuszek francuskiej piłki, czyli Arles Avignon. Zespół, który najwcześniej w tym sezonie zmienił szkoleniowca, co w efekcie nie zmieniło nic w jego sposobie gry. Prawdopodobnie problem leży głęboko w psychice. Jeśli na 32 rozegrane dotychczas spotkania wygrywa się tylko jedno i remisuje jedenaście, to trudno szukać pozytywów, by oderwać się od dna. Piłkarze z Prowansji już przed dwoma kolejkami stracili matematyczne szanse na uratowanie się w elitarnej dwudziestce. Czy ktokolwiek znajdzie w nich choć iskierkę nadziei, by choć raz wspięli się na wyższy poziom?
Przed pojedynkiem z Lille trudno oczekiwać takiego przebiegu zdarzeń. Wszystko zatem zależy od głów i nóg gospodarzy, którzy do samego końca sezonu nie poddadzą się w wyścigu z Marsylią. I choć mają w perspektywie jeszcze finał krajowego pucharu, to nic nie stoi na przeszkodzie, by jak przed laty spróbować sięgnąć po dublet.
30 kwietnia 2011 (sobota) godzina 19
Lille OSC – AC Arles Avignon
Wynik pierwszego spotkania: 1:0
Polacy na drodze do mistrzostwa
Marsylia zrobiła już pierwszy duży krok w kierunku obrony mistrzostwa Francji. Dogoniła Lille i przejęła przodownictwo w tabeli, z którym rozstać się nie ma zamiaru aż do samego końca. Czas się rozsiąść na tronie. Pierwszą przeszkodą na ostatniej prostej do szczęścia będzie dwójka Polaków, którzy w barwach Auxerre postarają się pokrzyżować szyki gigantom. Dariusz Dudka i Ireneusz Jeleń mają na tę chwilę niekwestionowane miejsce w pierwszej jedenastce i, co może zaskakiwać, to obrońca w kadrze Jeana Fernandeza ma bliżej, by otrzymać miano bohatera sezonu w Burgundii.












