We wtorkowy wieczór dziesięć drużyn rozpocznie walkę o fazę grupową Ligi Mistrzów. Cztery z nich walczą o historyczny awans do tej fazy. Najciekawiej zapowiadają się pojedynki Arsenalu Londyn z Udinese Calcio, Olympique Lyon z Rubinem Kazań oraz FC Kopenhaga z Victorią Pilzno.
Arsenal Londyn – Udinese Calcio
Ciężki bój czeka Arsenal Londyn w drodze do grupowej fazy Ligi Mistrzów. Na drodze „Kanonierów” staje bowiem włoskie Udinese. Zespół z północnego Londynu zagra prawdopodobnie bez swoich dwóch najlepszych rozgrywających. Cesc Fabregas podpisał już pięcioletni kontrakt z Barceloną, a Samir Nasri negocjuje umowę z Manchesterem City. Ponadto podopieczni Arsene Wengera w pierwszej kolejce Premiership bezbramkowo zremisowali z Newcastle United. Atutem Anglików będzie zapewne to, że pierwszy mecz jest rozgrywany na Emirates Stadium i być może doping angielskich kibiców wspomoże zawodników Wengera. Udinese Calcio swój sezon rozpocznie dopiero za dwa tygodnie, jednak Włosi są w pełni przygotowani na starcie z londyńczykami. Włoski klub czeka pięć lat na to, by znowu zagrać w fazie grupowej, ostatni raz było w sezonie 2005/2006. „Zebrette” będą sobie musieli poradzić bez swojej największej gwiazdy, jaką był Alexis Sanchez. Formę Wojciecha Szczęsnego zapewne sprawdzi Antonio Di Natale. W tym spotkaniu ciężko wskazać faworyta, ale więcej atutów po swojej stronie ma Arsenal Londyn.
Olympique Lyon – Rubin Kazań

Ten pojedynek można określić w paru słowach: Zachód spotyka się ze Wschodem. Olympique Lyon, który nieprzerwanie gra w fazie grupowej Ligii Mistrzów od 2000 roku, będzie musiał stoczyć walkę z rosyjskim Rubinem Kazań. Francuski zespół po dwóch kolejkach Lique 1 zajmuje dopiero szóstą pozycję, a na swoim koncie ma jedno zwycięstwo i remis. W miniony weekend podopieczni Remiego Garde rozczarowali, remisując z AJ Ajaccio 1:1. Rubin Kazań jest w znacznie lepszej sytuacji, bo jest w trakcie rozgrywek ligowych i będzie dobrze przygotowany na starcie z Francuzami. Rosjanie w poprzedniej rundzie kwalifikacyjnej w bitwie o dominację na Wschodzie zdeklasowali Dynamo Kijów. Do tego podopieczni Kurbana Bierdyjawa pokazali, że potrafią wygrywać z najlepszymi, wygrywając na Camp Nou z FC Barcelona w sezonie 2009/2010. W barwach Rubina może zadebiutować sprowadzony z Herculesa Alicante Nelson Valdez. Na Stade Gerland zapowiada się zatem bardzo ciekawe widowisko.
FC Kopenhaga – Victoria Pilzno
Mistrz Danii spotyka się z walczącym o historyczny awans mistrzem Czech. FC Kopenhaga ma już za sobą pięć kolejek w swojej lidze. Jak dotąd nie zaznała jeszcze goryczy porażki, wygrywając cztery spotkania i jedno remisując. W poprzedniej edycji Ligii Mistrzów „Lwy” potrafiły zatrzymać na własnym stadionie FC Barcelona, remisując z nią 1:1. Czy i tym razem ich stadion będzie dla nich szczęśliwy? Ich rywal ma patent na drużyny ze Skandynawii, eliminując w poprzedniej rundzie Rosenborg Trondheim, wygrywając w dwumeczu 4:2. Mistrz Czech rozpoczął walkę o fazę grupową już w drugiej rundzie, gdzie gładko pokonał mistrza Armenii, deklasując go na stadionie w Pilźnie aż 5:1. Znacznie słabiej wiedzie się Czechom w lidze. Z dorobkiem czterech punktów zajmują po trzech kolejkach ósme miejsce. Czeski zespół jest jednak zdeterminowany, by wywalczyć historyczny awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Pomóc w tym mają jak na razie najskuteczniejsi strzelcy rund kwalifikacyjnych, Marek Bakoš i Daniel Kolař. Czy i tym razem zespół, w którym swoją karierę zaczynał bramkarz Chelsea Londyn, Petr Cech, znajdzie sposób na wyeliminowanie kolejnego nordyckiego zespołu, przekonamy się we wtorkowy wieczór.










