Na najbliższy weekend we Francji zaplanowano 16. kolejkę Ligue 1. Najciekawiej zapowiadają się w tej serii spotkań dwie potyczki: sobotnia na Stade Chaban-Delmas, gdzie Bordeaux podejmować będzie PSG i niedzielna w północno-wschodniej Francji, gdzie Lille zmierzy się z Lyonem.
W sobotę, obok meczu na Stade Chaban-Delmas, bardzo ciekawie zapowiadają się dwa inne mecze. Na Lazurowym Wybrzeżu na Stade Municipal du Ray Nicea podejmować będzie gości z Marsylii. Gospodarze do niedawna z kolejki na kolejkę pięli się w górę ligowej tabeli, ale w ostatniej serii spotkań zostali trochę sprowadzeni na ziemię przez graczy Sochaux, którzy przerwali zwycięską serię podopiecznych Didiera Olle-Nicole. Gościom z południa Francji na punktach zależy zapewne jeszcze bardziej po tym, jak w ostatniej kolejce w doliczonym czasie gry stracili punkty w meczu z Lens. Faworytem w sobotę będą z pewnością piłkarze Didiera Deschampsa, ale historia pokazuje, że marsylczykom nigdy nie grało się łatwo na Municipal du Ray, a to oznacza, że każdy wynik jest prawdopodobny.
Drugim szalenie ciekawie zapowiadającym się spotkaniem są derby Bretanii. Rennes na własnym obiekcie podejmie Lorient. Miejsca zajmowane przez obie drużyny w ligowej tabeli jako faworyta wskazują piłkarzy gości. Jeśli spojrzymy jednak na ostatnią kolejkę, opinia na temat tego, kto w sobotę wygra może być zupełnie inna. Gospodarze w poprzedniej serii spotkań zremisowali na Stade Gerland z Lyonem 1:1. Piłkarze Lorient co prawda też swój mecz zakończyli remisem, ale rywal był z zupełnie innej półki. Rywalem bretońskiej jedenastki była ostatnia w tabeli drużyna Grenoble, a podopieczni Christiana Gourcuffa uratowali jeden punkt w doliczonym czasie gry po trafieniu Kevina Gameiro. Wiadomo jednak, że potyczki derbowe rządzą się własnymi prawami, a to oznacza, że w sobotni wieczór w Bretanii z pewnością będzie gorąco.
Na deser, w sobotę późnym wieczorem na Stade Chaban-Delmas dojdzie do starcia między Bordeaux i PSG. Gospodarze z pewnością zrobią wszystko, żeby wygrać i utrzymać fotel lidera Ligue 1. Goście z Paryża w tym sezonie grają bardzo nierówno i trudno przewidzieć, czy ich forma nie eksploduje akurat w Akwitanii. Jedno jest pewne, piłkarze ze stolicy nie mają dobrych wspomnień po ostatnich dwóch wizytach na Chaban-Delmas. Niecały rok temu przegrali na stadionie „Żyrondystów” 4:0, a jeszcze rok wcześniej polegli 3:0, po trzech bramkach Brazylijczyka Wendela. Wydaje się, że tym razem faworytem znów są piłkarze Bordeaux, ale trudno przypuszczać, aby wygrana przyszła im tak łatwo jak w ostatnich latach.
Wśród niedzielnych spotkań najbardziej interesująco zapowiada się mecz na Stadium Lille-Metropole. Do północno-wschodniej Francji wybierają się podopieczni Claude’a Puela i z pewnością jadą po trzy punkty. Zwycięstwo w meczu z Lille, przy równoczesnym potknięciu Bordeaux, oznaczałoby, że na fotelu lidera zasiądą piłkarze „Les Gones”. Statystyki są jednak dla gości niekorzystne, bo to gospodarze częściej wygrywali w potyczkach obu ekip na Lille-Metropole. Ostatnie spotkanie również zakończyło się zwycięstwem Lille, a jedną z bramek zdobył wtedy Michel Bastos, który obecnie jest graczem Lyonu. Czy oznacza to, że w niedzielę karta się obróci i piłkarze Lyonu wrócą na południe Francji z kompletem punktów? Odpowiedź poznamy już w niedzielę późnym wieczorem.










