Każdy mundial to koniec pewnej piłkarskiej epoki. Nie inaczej sprawy się mają z katarskim turniejem. Za cztery lata prawdopodobnie nie dane nam będzie oglądać Messiego, Neymara i Cristiano Ronaldo. Każdy z tej trójki zapisał w historii futbolu wyjątkową kartę. W walce o końcowy triumf w trwającym czempionacie pozostał już tylko Argentyńczyk. Po sensacyjnej porażce Portugalii z Marokiem swojego piłkarskiego marzenia nie spełni kapitan podopiecznych Fernando Santosa.
Ronaldo przez lata zachwycał kibiców na całym świecie. Zdobywał tytuły i pobił wiele strzeleckich rekordów. Był motorem napędowym i liderem każdego z zespołów, w których występował. Dziś już wiemy, że w jego imponującym dorobku zabraknie bardzo ważnego osiągnięcia. Tytuł mistrza świata pozostanie niespełnionym marzeniem i niezrealizowanym celem.
Spełniony w klubach
Cristiano znany jest ze swojej wielkiej ambicji i determinacji. Zamiłowanie do ciężkiej pracy zaprowadziło go na piłkarski szczyt i zapewniło miejsce w historii futbolu. Na każdym z klubów, którego barwy reprezentował, odciskał wyraźne piętno. Drużyny były budowane wokół niego, co nie mogło nikogo dziwić, biorąc pod uwagę, jaką potrafił zrobić różnicę na boisku. Nie wiemy, czy w jego słowniku istnieje takie sformułowanie jak „spełnienie”, ale jego klubową karierę można takim określeniem określić.
Wychowanek Sportingu Lizbona przechodząc do Manchesteru United, trafił pod skrzydła sir Alexa Fergusona i chyba nie mógł sobie wymarzyć lepszego trenera na początku pobytu w Anglii. Wymagający Szkot był dla Ronaldo szkoleniowcem, przy którym talent piłkarza eksplodował. Tak rozpędu nabrała jedna z najbardziej ekscytujących i bogatych karier w historii piłki nożnej. Portugalczyk był dla Manchesteru United gwiazdą wielkiego formatu i jednym z najlepszych piłkarzy całej ligi.
Długo by wymieniać jego wszystkie osiągnięcia. Mistrzostwo Anglii, Hiszpanii, Włoch, krajowe puchary, superpuchary, pięciokrotne zdobycie Ligi Mistrzów i całe mnóstwo indywidualnych wyróżnień, których wymienienie zajęłoby dużo czasu. Duży wpływ na jego rozwój miała postać Leo Messiego. Rywalizacja z Argentyńczykiem była świetną motywacją do dalszego rozwoju. Niestety gdy wydawało się, że czeka nas ostatni akt tej fascynującej rywalizacji dwóch piłkarskich kosmitów, jednego z nich pożegnaliśmy już w ćwierćfinale mistrzostw świata.
Początki w kadrze
Podejście Cristiano Ronaldo do piłki nożnej kojarzyło się nam z obsesją doskonałości. Pewnie gdyby nie ona, to nie byłby on w stanie osiągnąć nawet połowy tego, co stało się jego udziałem. Świat pełen jest piłkarzy, którzy zachłysnęli się swoim pierwszym sukcesem. Tymczasem Portugalczyk ciągle był nienasycony i wyznaczał sobie kolejne cele. Mistrzostwa świata nie dadzą mu spokoju jeszcze długi czas, a być może już nigdy nie pogodzi się z tym niepowodzeniem.











