Cracovia przed wymuszoną przerwą w środku sezonu zajmowała trzecie miejsce w tabeli. Jest to z pozoru bardzo dobra lokata. Jednak pozory – jak wiemy – mylą. Zespół Michała Probierza ma za sobą fatalną serię czterech porażek z rzędu. W międzyczasie zsunęli się z fotela lidera i zadokowali na najniższym stopniu podium. Czy dwumiesięczna przerwa w treningach i rozgrywkach sprawi, że krakowianie wrócą do gry bardziej zmotywowani i głodni powrotu na fotel lidera? Czy w ogóle są jeszcze w stanie dogonić Legię Warszawa w wyścigu po ostateczne zwycięstwo?
Cracovia na boisko wróci 31 maja. Jako gospodarz podejmie Jagiellonię Białystok zajmującą obecnie 8. miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy. W Krakowie mocno wierzą, że „Pasy” od samego początku zaczną grać na miarę oczekiwań. Drużyna z Krakowa ma za sobą – można powiedzieć – burzliwy okres kwarantanny. Kontrowersje wokół obniżek w kontraktach dość długo unosiły się w powietrzu. Dziś wygląda to już nieco lepiej. Główny adwersarz Cracovii – Janusz Gol – pomimo przeniesienia do drużyny rezerw pojawił się na pierwszym treningu z seniorami. Wydaję się, że topór wojenny został zakopany i w Krakowie znów wszyscy idą w jednym kierunku: jak najlepsze miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy na zakończenie sezonu.
Cracovia wraca do treningu
Cracovia wróciła do treningów 7 maja. Był to pierwszy trening zawodników z Krakowa od prawie dwóch miesięcy. Ostatnie wspólne zajęcia piłkarze „Pasów” mieli 12 marca. Jednak nie wszystko wróciło już do normy. Piłkarze trenowali w małych grupach. Oprócz zawodników pierwszej drużyny w pierwszym treningu brali udział zdolni juniorzy, a także Janusz Gol. Wygląda na to, że pomimo przesunięcia do rezerw były kapitan Cracovii wróci do pierwszej drużyny szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał. Od 10 maja kluby z ekstraklasy mogą trenować w pełnych grupach. Zniesiono ograniczenia w postaci dzielenia zawodników na grupy treningowe.
Przed wymuszoną przerwą Cracovia była w niezwykle trudnym położeniu. Seria porażek sprawiła, że Legia Warszawa zaczęła „Pasom” odjeżdżać. Kluczowe pytanie, jakie się nasuwa, brzmi: czy Michałowi Probierzowi udało się dotrzeć do piłkarzy i nieco ich zmotywować? Wydaje się, że kluczowe może być pierwsze spotkanie z Jagiellonią. Jeżeli Cracovia wygra z ekipą z Białegostoku na inaugurację, może to być dobry bodziec do kolejnych dobrych spotkań i zwycięstw.
Jednak jeszcze przed „lockdownem” wygrana z Jagiellonią nie byłaby taka pewna. Seria porażek Cracovii i coraz wyższa forma drużyny z Białegostoku stawiała w roli faworyta raczej tych drugich. Pomimo dopiero 8. lokaty w tabeli. Jak będzie po przerwie? Szansa są wyrównane. Obie strony równo wróciły do treningów, mają podobny czas na wypracowanie sobie jak najlepszej formy i przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę.











