Czekają na nas kolejne emocje związane z Copa America. Po raz pierwszy w tegorocznym turnieju zobaczymy mecze z udziałem Chile, Meksyku, Peru i Urugwaju.
Urugwaj – Peru

Rywalizacja w grupie C rozpocznie się 5 lipca. Tego dnia na murawę Estadio del Bicentenario wyjdą reprezentanci Urugwaju i Peru. Zdecydowanym faworytem tej potyczki będą podopieczni Oscara Tabareza, którzy wraz z Argentyńczykami i Brazylijczykami są wymieniani w gronie kandydatów do mistrzostwa.
Na kartach historii Urugwaju widnieje już 14 triumfów w Copa America, jednak ostatni tytuł wywalczyli oni aż 16 lat temu. „Celestes” po dobrym występie na mundialu w RPA mają wielką ochotę, żeby przerwać szesnastoletnią posuchę na arenie południowoamerykańskiej. Już podczas mistrzostw świata udowodnili, jak ogromnym potencjałem dysponują, zajmując wysokie, 4. miejsce. Oprócz znakomitego trenera, Urugwajczycy mają w zanadrzu supertrio, w skład którego wchodzą Forlan, Suarez i Cavani. Defensywa „La Celeste”, choć trochę słabsza od ofensywy, gra również na wysokim, światowym poziomie. Kolejnym plusem Urugwajczyków jest zgranie. Oscar Tabarez ma ogromne zaufanie do swoich podopiecznych, dzięki czemu od mundialu w RPA doszło do zaledwie trzech zmian w składzie. Urugwaj będzie bez wątpienia jedną z najmocniejszych drużyn w turnieju, jednak na początku skupiają się oni na najbliższym rywalu, a w tym przypadku będzie to Peru.

Przed rozpoczęciem Copa reprezentacji Peru dawano minimalne szanse na sukces, ale teraz spadły one praktycznie do zera. Podczas jednego ze sparingów na własnym terenie kontuzji prawego kolana doznał kluczowy piłkarz „La Rojiblanca” – Claudio Pizarro. Gdyby tego było mało, dokładnie tydzień później mięsień udowy naderwał Jafferson Farfan. Reprezentacja Peru bardziej przypomina klinikę medyczną niż drużynę narodową, przez co Sergio Markarian musiał powołać kilku rezerwowych. Jeżeli „La Rojiblanca” marzy o wyjściu z grupy, to już od pierwszego spotkania musi wykazać się ogromną wolą walki. Piłka nożna to sport zespołowy, ale na pewno z Pizarro i Farfanem, Peru miałoby dużo większe szanse wygrać z faworyzowanym Urugwajem.
Mecz Urugwaj –












