Jacek Zieliński zwolniony. Skończyła się cierpliwość włodarzom Arki Gdynia


Jacek Zieliński był trenerem Arki od kwietnia zeszłego roku

8 października 2019 Jacek Zieliński zwolniony. Skończyła się cierpliwość włodarzom Arki Gdynia
Krzysztof Pulak

Kiedy Jacek Zieliński przychodził do Arki Gdynia, miał sprawić, by ta pozostała w elicie. Udało się i włodarze postanowili dać szansę szkoleniowcowi w następnych rozgrywkach. Mówiło się nawet, że teraz wreszcie Arka stanie się solidnym ligowcem i być może zapomni o okropnej walce do samego końca o utrzymanie. Niestety, o ile na początku sezonu takie marzenia wydawały się całkiem logiczne, zakładając realia naszej rodzimej ekstraklasy, o tyle zostały one szybko zweryfikowane. Efekt? Początek października i Jacek Zieliński żegna się z Arką Gdynia…


Udostępnij na Udostępnij na

Sezon jeszcze się dobrze nie rozpoczął, a już ze swoimi klubami pożegnało się czterech szkoleniowców. Przypomnijmy, że już na początku września doszło do zwolnienia Bena Van Daela z Zagłębia Lubin i Gino Lettierego z Korony Kielce. O dymisjach obu szkoleniowców można przeczytać klikając TUTAJ. 

Dodatkowo warto przypomnieć, że ze swoim klubem jako pierwszy w obecnych rozgrywkach rozstał się Leszek Ojrzyński, jednakże nie miało to żadnego związku z wynikami sportowymi. Do grona Ojrzyńskiego, Lettierego oraz Van Daela, którzy przedwcześnie rozstali się ze swoimi klubami dołączył dziś Jacek Zieliński, który został zwolniony z Arki Gdynia.

Gdzie zaufanie? Gdzie cierpliwość?

Już wielokrotnie pisaliśmy na naszych łamach o stabilizacji. Nie da się ukryć, że w kontekście polskiej ligi słowo to jest dosyć rzadko spotykane. Mimo tego, że można przytoczyć kilka przykładów, gdzie stabilizacja naprawdę się opłaciła. Nie szukajmy daleko, gdyż jednym z przykładów niech będzie pozycja Michała Probierza czy Kosty Runjaicia. Drużyny obu szkoleniowców na początku zeszłego sezonu spisywały się fatalnie. Wydawało się, że będą zmuszone grać o utrzymanie. Tymczasem dalsza część rozgrywek pokazała, że warto zaufać trenerom. Nie mówiąc o tym, że Cracovia oraz Pogoń Szczecin w obecnym sezonie spisuje się nad wyraz dobrze i traktowane są jako czarne konie rozgrywek.

Niestety słowo „stabilizacja” była obca włodarzom Arki Gdynia, w obecnym sezonie spisywała się zdecydowanie poniżej oczekiwań, czego dowodem niech będzie fakt, iż podopieczni Jacka Zielińskiego po 11 kolejkach zajmują dopiero 14. miejsce w tabeli. Jednakże warto tutaj jeszcze raz przypomnieć przykład Cracovii w zeszłym sezonie, gdyż podopieczni Michała Probierza na tym samym etapie sezonu (po 11 kolejkach) zajmowała ostatnie miejsce mając na koncie raptem siedem oczek. Dwa mniej niż „Arkowcy” dzisiaj…

Jacek Zielińśki objął Arkę w 30. kolejce zeszłego sezonu. Wówczas gdynianie znajdowali się na przedostatnim miejscu w tabeli, mając na koncie 29 punktów, tracąc do bezpiecznego miejsca jedno oczko. Ostatecznie na koniec sezonu „Żółto-niebiescy” zdołali zachować bezpieczną lokatę z 42 punktami na koncie. Nie da się ukryć, że Zieliński wykonał znakomitą robotę w Gdyni. Do tego warto dodać, że do przyjścia nowego trenera Arka nie wygrała spotkania od listopada 2018 roku. Włodarze docenili wkład szkoleniowca i postanowili dać mu szansę w następnym sezonie. Niestety nie na długo…

Strażak, któremu podziękowano

Po przyjściu do Arki Gdynia Jacek Zielińśki nazywany był strażakiem, który ma za zadanie ugasić pożar panujący w drużynie. Nie było to zadanie łatwe, gdyż przed jego przyjściem gdynianie mieli prawie pół roku przerwy od zdobycia kompletu punktów. A warto przypomnieć, że w obliczu zagrożenia spadkiem te są na wagę złota. 

Jak już wcześniej wspomniano, strażak pożar ugasił i sytuacja w drużynie stała się o wiele lepsza. Niestety do czasu, a konkretnie do rozpoczęcia obecnych rozgrywek. Bowiem „Arkowcy” nie weszli w sezon zbyt dobrze. Zaczęli od sromotnej klęski na swoim stadionie 0:3 z Jagiellonią. Aby zdobyć pierwszy komplet punktów podopieczni Jacka Zielińśkiego musieli czekać dopiero do szóstej kolejce. Wówczas pokonali oni Górnika Zabrze i można przyznać, że wydawało się, że zły okres już minął. 

W następnych tygodniach pokonali m. in. Olimpie Grudziądz (przerwa na reprezentację) oraz zwyciężyli na wyjeździe z ŁKS-em Łódź 4:1. Swój mecz życia zaliczył wtedy Dawit Schirtladze, o którym szerszy tekst można znaleźć klikając TUTAJ. Niestety, ale kiedy wydawało się, że złe czasy minęły, doszło do starcia w Pucharze Polski z Odrą Opole. Ostatnia drużyna zaplecza ekstraklasy niespodziewanie pokonała gdynian 1:0. Wydaje się, że porażka w Pucharze Tysiąca Drużyn oraz ta odniesiona kilka dni wcześniej przeciwko Wiśle Płock 4:1 sprawiły, że włodarze klubu straciły cierpliwość do Jacka Zielińskiego, którego ma zastąpić dotychczasowy asystent – Daniel Myśliwiec.

Co ciekawe, kandydatem do objęcia stanowiska po Zielińskim miał być doskonale znany sympatykom Arki Gdynia Wojciech Stawowy. Jednakże z nieoficjalnych informacji wynika, że szkoleniowiec nie doszedł z władzami klubu do porozumienia. 

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski