Kiedy Jacek Zieliński przychodził do Arki Gdynia, miał sprawić, by ta pozostała w elicie. Udało się i włodarze postanowili dać szansę szkoleniowcowi w następnych rozgrywkach. Mówiło się nawet, że teraz wreszcie Arka stanie się solidnym ligowcem i być może zapomni o okropnej walce do samego końca o utrzymanie. Niestety, o ile na początku sezonu takie marzenia wydawały się całkiem logiczne, zakładając realia naszej rodzimej ekstraklasy, o tyle zostały one szybko zweryfikowane. Efekt? Początek października i Jacek Zieliński żegna się z Arką Gdynia…
Sezon jeszcze się dobrze nie rozpoczął, a już ze swoimi klubami pożegnało się czterech szkoleniowców. Przypomnijmy, że już na początku września doszło do zwolnienia Bena Van Daela z Zagłębia Lubin i Gino Lettierego z Korony Kielce. O dymisjach obu szkoleniowców można przeczytać klikając TUTAJ.
Dodatkowo warto przypomnieć, że ze swoim klubem jako pierwszy w obecnych rozgrywkach rozstał się Leszek Ojrzyński, jednakże nie miało to żadnego związku z wynikami sportowymi. Do grona Ojrzyńskiego, Lettierego oraz Van Daela, którzy przedwcześnie rozstali się ze swoimi klubami dołączył dziś Jacek Zieliński, który został zwolniony z Arki Gdynia.
Gdzie zaufanie? Gdzie cierpliwość?
Już wielokrotnie pisaliśmy na naszych łamach o stabilizacji. Nie da się ukryć, że w kontekście polskiej ligi słowo to jest dosyć rzadko spotykane. Mimo tego, że można przytoczyć kilka przykładów, gdzie stabilizacja naprawdę się opłaciła. Nie szukajmy daleko, gdyż jednym z przykładów niech będzie pozycja Michała Probierza czy Kosty Runjaicia. Drużyny obu szkoleniowców na początku zeszłego sezonu spisywały się fatalnie. Wydawało się, że będą zmuszone grać o utrzymanie. Tymczasem dalsza część rozgrywek pokazała, że warto zaufać trenerom. Nie mówiąc o tym, że Cracovia oraz Pogoń Szczecin w obecnym sezonie spisuje się nad wyraz dobrze i traktowane są jako czarne konie rozgrywek.
Niestety słowo „stabilizacja” była obca włodarzom Arki Gdynia, w obecnym sezonie spisywała się zdecydowanie poniżej oczekiwań, czego dowodem niech będzie fakt, iż podopieczni Jacka Zielińskiego po 11 kolejkach zajmują dopiero 14. miejsce w tabeli. Jednakże warto tutaj jeszcze raz przypomnieć przykład Cracovii w zeszłym sezonie, gdyż podopieczni Michała Probierza na tym samym etapie sezonu (po 11 kolejkach) zajmowała ostatnie miejsce mając na koncie raptem siedem oczek. Dwa mniej niż „Arkowcy” dzisiaj…











