W 23. kolejce Ligue 1 doszło do sporej sensacji. Ekipa Stade Rennais rozbiła mistrza Francji, Girondins Bordeaux, 4:2. Napastnik czempionów, Marouane Chamakh ma nadzieję, że ten zimny prysznic przyniesie zbawienne skutki.
– Czasami poniesienie takiej porażki bardzo pomaga drużynie. Mam ogromną nadzieję, że taka sytuacja będzie miała miejsce w naszym przypadku. Wynik meczu mógł być zupełnie inny, gdybyśmy potrafili się odegrać, wyciągnąć z siebie maksimum możliwości przy rezultacie 2:3. Ale cóż, takie życie. Niemniej jednak nadal jesteśmy pewni swoich możliwości i umiejętności. Będziemy kontynuować walkę na wszystkich frontach – powiedział Marokańczyk.
Po 23 kolejkach ekipa „Żyrondystów” przewodzi w lidze z 48 punktami i pewnie zmierza po drugi z rzędu tytuł mistrza Francji. Drugi w tabeli jest Montpelier z 45 oczkami na koncie.










