Swoje premierowe 83 minuty rozegrał dziś w barwach Girondins Bordeaux Ludovic Obraniak i zaliczył przy jednej z bramek asystę. Jego ekipa awansowała do 1/8 finału, choć potrzebowała do tego aż rzutów karnych. W innym meczu drugiego gola w tych rozgrywkach zdobył pomocnik Auxerre, Dariusz Dudka. Niestety było to jego ostatnie trafienie, bo Burgundczycy przegrali z drugoligowym Chateauroux.
Ludovic Obraniak otrzymał szansę gry przeciwko Creteil już od pierwszej minuty. Reprezentant Polski co prawda gola nie strzelił, ale był jednym z wyróżniających się piłkarzy i największym zagrożeniem dla bramkarza gospodarzy. W pierwszej połowie Obraniakowi zabrakło nieco szczęścia, bo trafił w słupek. Do przerwy utrzymał się wynik bezbramkowy.

Worek z bramkami otworzył się dopiero w drugiej odsłonie. Strzelanie rozpoczął po godzinie gry defensor „Żyrondystów”, Mickael Ciani, wykorzystując podanie Obraniaka, wyrównał zaś niedługo później Essomba. Również w dogrywce znacznie niżej notowani rywale (trzecia liga) nie dali za wygraną i na trafienie Saiveta (wprowadzonego pod koniec regulaminowego czasu gry za Obraniaka) odpowiedział ponownie Essombe. O awansie musiały zatem rozstrzygnąć rzuty karne. Te lepiej wykonywali przyjezdni (4:3) i to oni będę jutro oczekiwali, kogo w następnej rundzie przydzieli im los.
Honorowego gola dla Auxerre w przegranym meczu z Chateauroux zdobył Dariusz Dudka. Niestety, nim Polak pokonał bramkarza rywali, goście prowadzili już 2:0 i tym samym burgundzki klub pożegnał się z rozgrywkami na etapie 1/16 finału. Dla Dudki była to druga bramka w tegorocznym Coupe de France.











