Druga runda starć w lidze francuskiej zapowiada się mniej ciekawie niż poprzednia, choć emocji z pewnością nie zabraknie. Hitami tej serii spotkań są pojedynki Lille z PSG oraz Caen z Lyonem.
Inaugurująca kolejka ligowa przyniosła dwie porażki faworytów, Marsylii i Bordeaux. W drugiej serii meczów oba kluby będą chciały się zrewanżować za zły wynik i grę, jednak ich przeciwnicy nie odpuszczą. Rywalem OM będzie Valenciennes, które pokazuje od kilku sezonów po powrocie do ligi, że potrafi grać solidną, ligową piłkę. Bordeaux natomiast czeka rywalizacja z Tuluzą, która w pierwszym meczu gładko ograła Brest.
Najbardziej oczekiwanym meczem zbliżającej się kolejki jest spotkanie Lille z Paris Saint-Germain. O sile Lille przekonujemy się od kilku sezonów, natomiast paryżanie rozpoczęli rozgrywki naprawdę bardzo dobrze. Przed spotkaniem nie ma zdecydowanego faworyta, ale apetyty na to widowisko są naprawdę wysokie.
Równie gorący spektakl zapowiada się w Caen, gdzie miejscowi zagrają z Olympique Lyon. Beniaminek w pierwszym meczu zaskoczył bardzo pozytywnie przeciwko Marsylii i zasłużenie zgarnął komplet punktów. Liończycy w starciu z Monaco nie pokazali za dużo dobrej gry. W ich zespole wyróżniał się jedynie Hugo Lloris.
Wzmocnione Rennes czeka wyjazd do Nancy. Podopieczni Frederica Antonettiego mają aspiracje mistrzowskie, jednak aby zdobyć tytuł, trzeba zwyciężać, a jak na razie Rennes to się nie udało. W barwach Nancy na debiut będzie miał okazję Marama Vahirua.
„Polski klub” w 2. kolejce zagra na wyjeździe z beniaminkiem Brest. Po pierwszym meczu widać, że powinna być to łatwa przeprawa dla drużyny prowadzonej przez Jeana Fernandeza.
O łatwej przeprawie nie mogą mówić zawodnicy Monaco, którzy na Stade Lous II podejmować będą nieobliczalne Montpellier. To spotkanie również zapowiada się ciekawie. Lekkim faworytem wydają się goście, którzy w pierwszej kolejce udowodnili, że są w niezłej formie, w przeciwieństwie do Monaco, które nic szczególnego nie pokazało w starciu z Lyonem.
Ostatnie dwa spotkania nie są tak interesujące, choć nie można przewidzieć zdecydowanych faworytów. Robiący nadal transfery beniaminek z Arles podejmie na swoim boisku Lens. Z pewnością obecność Camela Meriema w zespole powinna dodać pewności siebie innym graczom. Na Stade Gouffroy-Guichard Saint-Etienne będą mierzyli swoje siły z Sochaux. Pierwsi nie zdobyli jeszcze punktu, natomiast drudzy mają jak na razie ich komplet.










