Niedzielnym popołudniem rozegrano we francuskiej Ligue 1 niesamowite widowisko. Otóż w meczu Lille – Lorient padło aż dziewięć bramek, pojedynek zakończył się rezultatem 6:3, zaś najlepsi strzelcy obu drużyn, Moussa Sow i Kevin Gameiro, zdobyli odpowiednio trzy i dwie bramki. Oto kilka pomeczowych wypowiedzi wczorajszych bohaterów.
Rudi Garcia (trener Lille):
Cóż za piękny mecz! Świetny dla tych na całym świecie, którzy kochają futbol. Jednak muszę podkreślić wielki występ mojej drużyny, bo zagraliśmy dobrze w kilku trudnych psychicznie sytuacjach: Lorient otworzyło wynik, a potem dwa razy nas dogoniło. Ale zaprezentowaliśmy swoją grę, będąc ambitnymi i pewnymi siebie. Jest to wielka satysfakcja. Do dobrego meczu potrzeba dwóch dobrych drużyn i Lorient zagrało równie dobrze. Wielka to radość, gdy widzi się swoją ekipę grającą w ten sposób, lecz co liczy się najbardziej, to trzy punkty.
Christian Gourcuff (trener Lorient):
Są pozytywy i negatywy. Porażka nigdy nie może usatysfakcjonować. Mieliśmy nieszczelną defensywę, szczególnie w momentach, gdy przyszło mierzyć się z takimi zawodnikami, jak Gervinho, Hazard czy Sow. Nie byliśmy w stanie ich zatrzymać, a najwyraźniej w sytuacjach najważniejszych, kiedy udało nam się dopiero co strzelić bramkę. Te chwile były kluczem do naszego upadku, gdyż mówiąc o grze ofensywnej, zagraliśmy obiecująco. Zarówno w wykańczaniu akcji, jak i ich konstrukcji.
Yohan Cabaye (pomocnik Lille):
Nigdy nie grałem w meczu, w którym padło tyle bramek. Skończyło się szczęśliwie i zostaliśmy liderami. Straciliśmy trzy gole, ale po każdym z nich szukaliśmy okazji, by się zrewanżować. Jesteśmy wciąż w wyścigu. Ile goli strzelił Moussa Sow? Trzy, cztery? Jego rzeczywiście cieszy gra w piłkę i jest urodzonym wykańczaczem.
Kevin Gameiro (napastnik Lorient):
Strzeliłem dwa gole, ale istotniejsze od tego jest, jak zagrał cały zespół. Cały mecz był jak chodzenie po linie, lecz obrócił się na korzyść Lille. Nie może to nas zdołować, to tylko jedna porażka. Dziewięć goli, lecz jest to mniej pocieszające dla trenerów. A jeśli chodzi o pojedynek Gameiro – Sow, to myślę, że można mówić o zwycięstwie napastnika Lille. Jednak sezon się jeszcze nie skończył. Zostało jeszcze mnóstwo meczów.










