Borussia Dortmund pokonała Hannover 96 3:1. Cały mecz rozegrał Artur Sobiech, ale nie spisał się najlepiej. Nie można tego powiedzieć o Robercie Lewandowskim oraz Jakubie Błaszczykowskim. Pierwszy strzelił dwa gole, a drugi zaliczył asystę.
Oba zespoły przystąpiły do meczu z kilkoma zmianami. W zdziesiątkowanym Hannoverze od pierwszej minuty na boisko wyszedł Sobiech. Z kolei w drużynie z Dortmundu do składu wrócił Lewandowski, na skrzydle pojawił się Schieber a na prawej obronie zamiast Piszczka zagrał Grosskreutz.
Od początku meczu przeważali gospodarze, a pierwsze zagrożenie stworzył Reus. Młody Niemiec świetnie obrócił się z piłką po podaniu Gündogana, wbiegł w pole karne, ale uderzył w najwyższy rząd trybun. Chwilę później po dośrodkowaniu Schmelzera na strzał z pierwszej piłki zdecydował się Błaszczykowski, ale futbolówka poleciała tuż nad poprzeczką. W 8. minucie BVB dopięło swego. Błaszczykowski wypuścił Grosskreutza, który zagrał po ziemi w stylu Piszczka, a w polu karnym z wykończeniem tej sytuacji problemu nie miał Lewandowski.
Borussia nadal przeważała, ale widać było, że piłkarze tak jak w poprzednich meczach, kiedy zdobywali szybko bramki, cofnęli się nieco na własną połowę. W 15. minucie Hannover zdobył gola, ale sędzia odgwizdał spalonego. Przy podaniu do Pinto przed obrońcami był Rausch, który później pokonał Weidenfellera. Powtórki pokazały, że spalony był naprawdę minimalny. Gospodarze odpowiedzieli w 21. minucie. Gündogan zagrał fantastyczną krzyżową piłkę do Błaszcykowskiego, ten wycofał ją do Grosskreutza, który oddał strzał. Dobrze interweniował Zieler, ale przy dobitce Lewandowskiego nie miał już szans. Polski napastnik tym trafieniem wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji strzelców.
Kolejne minuty nie były tak ciekawe, bo dortmundczycy, widząc, że mają mecz pod kontrolą, postanowili nie marnować sił, mając w perspektywie mecz w Lidze Mistrzów. W 38. minucie swoją okazję miał Sobiech, ale po dośrodkowaniu z lewej strony źle trafił w piłkę i żadnych problemów nie miał Weidenfeller. Chwilę później Hannover zdobył gola kontaktowego. Po rzucie wolnym przedłużoną piłkę starał się wybić Santana, ale zrobił to na tyle niefortunnie, że interweniować musiał Weidenfeller, który wpadł do bramki. Piłka odbiła się do poprzeczki i do siatki wpakował ją Abdealloue, który był minimalnie szybszy od Sobiecha. Po pierwszej połowie Borussia prowadzi z Hannoverem 2:1.
Trener Slomka zareagował zmianą i za Rauscha wpuścił Schmiedabacha. Początek drugiej części meczu był bardzo wyrównany, ale niewiele się działo. Hat-tricka mógł zanotować Lewandowski, który po długim podaniu ładnie przerzucił piłkę nad obrońcą w polu karnym, ale uderzył niecelnie. Borussia z minuty na minutę uzyskiwała coraz większą przewagę, a Lewandowski kolejną okazję do strzelenia trzeciego gola miał w 60. minucie, kiedy to po długim podaniu Suboticia próbował przerzucić piłkę nad Zielerem, ale ten świetnie interweniował. „Lewy” wziął się nawet do wykonania bezpośredniego rzutu wolnego, ale zrobił to fatalnie. BVB nadal przeważało, a swoją okazję miał wprowadzony Götze. Udało mu się przelobować Zielera, ale piłkę zdążył jeszcze wybić Djourou.








