Bezbramkowym remisem zakończyła się wizyta „Żyrondystów” w podalpejskim Annency, gdzie swoje mecze rozgrywa beniaminek Evian. Pełne 90 minut w barwach gości rozegrał Ludovic Obraniak. W innym dzisiejszym meczu Valenciennes poległo na swoim boisku korsykańskiemu Ajaccio.
Wizyta u zeszłorocznego mistrza drugiej ligi w ramach 21. kolejki francuskiej ekstraklasy nie zapowiadała się dla Girondins Bordeaux jako spacerek. W Annency punkty jesienią pogubiły dwie najlepsze obecnie ekipy Ligue 1, PSG i Montpellier, „Żyrondyści” zaś nie zdołali „Les Croix” strzelić ani jednego gola na własnym boisku, również bezbramkowo remisując.

Ekipą dominującą i lepszą pod względem piłkarskim w perspektywie całego meczu byli gospodarze. Podopieczni Urugwajczyka Pablo Correi zdecydowanie częściej zagrażali bramce Cedrica Carrasso i jedynie świetna dyspozycja trzeciego golkipera reprezentacji Francji uratowała przyjezdnym punkt. Kluczowym momentem meczu mogła być 68. minuta, gdy najlepszą okazję na otwarcie wyniku zmarnował Yannick Sagbo. Napastnik Evian nie wykorzystał „jedenastki”, którą podarował gospodarzom niesłusznie sędzia Nicolas Rainville (Carrasso zdołał wybić piłkę, nim przewrócił przeciwnika).
Pełne zawody rozegrał Ludovic Obraniak. Świeży zakup „Żyrondystów” wyszedł w pierwszym składzie i choć jego zespół nieporadnie rozgrywał akcje ofensywne, to Polaka można zaliczyć do jaśniejszych postaci tego meczu. To on był najbliżej wpisania się na listę strzelców, gdy jego strzał głową z niewielkiej odległości wybronił Andersen. Co prawda, gdyby futbolówka znalazła drogę do siatki, to i tak wynik by się nie zmienił, bo sędzia liniowy wskazał pozycję spaloną – niesłusznie.

Po tym remisie Bordeaux utrzymało przedostatnią pozycję w górnej części tabeli, czyli dziewiątą, a do pudła brakuje mu aż 12 punktów, nad strefą spadkową zwiększyło zaś przewagę do ośmiu oczek.
Ajaccio wyskakuje ze strefy spadkowej
W innym dzisiejszym spotkaniu korsykańskie Ajaccio wywiozło ze Stade du Hainaut w Valenciennes komplet punktów. Wynik już w szóstej minucie dla gości otworzył sprowadzony zimą Brazylijczyk Eduardo, lecz zaraz po przerwie wyrównał Aboubakar. Ambitni podopieczni Oliviera Pantaloniego nie poddali się jednak i mimo osłabienia (na kwadrans przed końcem drugą żółtą kartkę obejrzał Lasne), już w doliczonym czasie gry skradli komplet punktów za sprawą trafienia Kinkeli. Tym samym skazywane zimą na spadek Ajaccio jest już na 15. miejscu, mając dwa punkty więcej niż najlepsze ekipy ze strefy spadkowej (Auxerre i Sochaux).











