W niedzielę we Francji odbył się klasyk Ligue 1. Na Velodrome miejscowy Olympique Marsylia uległ 1:2 Paris Saint-Germain, mimo gry w przewadze jednego zawodnika od 30. minuty i prowadzeniu 1:0. Z postawy swoich zawodników bardzo zadowolony był Laurent Blanc.
Trener gości, Laurent Blanc, był bardzo zadowolony ze zwycięstwa odniesionego na trudnym terenie i w tak niesprzyjających okoliczności, jakie spotkały jego zespół. Zauważył, że cała drużyna wierzyła w sukces nawet po czerwonej kartce Thiago Motty z 30. minuty, a jego podopieczni dali z siebie wszystko.
– Drużyna cały czas wierzyła, że może wrócić do meczu – zaczął Blanc. – A w przerwie myśleliśmy również o zwycięstwie – przyznał trener PSG, gdy po 45 minutach było 1:1 po wyrównującej bramce Maxwella z końca pierwszej połowy.
– Po zdobyciu drugiej bramki pokazaliśmy wielką solidarność i odwagę na boisku – cieszył się były selekcjoner reprezentacji Francji. – Jest to ogromna satysfakcja dla samych zawodników, którzy dali z siebie maksimum. Zespół pokazał niesamowitą siłę fizyczną, grając w 10 przeciwko 11. W walce fizycznej byliśmy lepsi od Marsylii – stwierdził Blanc, który nie chciał wypowiadać się o pracy sędziego. – Nigdy nie dyskutuję o decyzjach podjętych przez arbitra, to nie ma sensu. Raz podjęta decyzja jest nieodwracalna – zakończył szczęśliwy trener PSG.










