Mecz Ajax – PSV rozczarował kibiców w całej Holandii. Na szczęście pozostałe drużyny zadbały o to, by kibice nie wspominali tej kolejki jako najnudniejszej.
Część pierwsza
Czyli część sobotnia. Obfitowała w ciekawie zapowiadające się pojedynki. Dwa na górze w tabeli, dwa na dole i jeden, w którym drużyna z końcówki tabeli podejmowała zespół teoretycznie lepszy. I właśnie w tym spotkaniu doszło do jednej z większych niespodzianek. Otóż De Graafschap pewnie rozprawiło się z wyżej notowaną Rodą Kerkrade i wygrało aż 3:1.
Co do spotkań na dole tabeli, to triumfowali gospodarze. Vitesse Arnhem wygrało z Heraclesem Almelo 2:0, a Excelsior Rotterdam pokonał VVV-Venlo 1:0.

Jeżeli chodzi o spotkania decydujące o układzie górnej części tabeli, to można było się spodziewać wiele więcej. Szczególnie po bezbarwnym pojedynku Ajaksu z PSV, który zakończył się bezbramkowym remisem. Swojej szansy na odrobienie strat do PSV nie wykorzystało Twente, które poległo na własnym stadionie 1:2 w meczu z AZ Alkmaar. Trzeba jednak podkreślić, że gospodarze od 31. minuty grali w dziesiątkę, bo czerwoną kartką ukarany został Douglas. Do tego momentu gra toczyła się pod dyktando gospodarzy i nic nie zapowiadało ich porażki w tym spotkaniu.
Część druga
Tu na papierze już tak ciekawie nie było. Żadnych spektakularnych pojedynków, żadnych spotkań gigantów. A jednak. Działo się. Komplet zwycięstw i to przekonywujących odnieśli gospodarze. Najwyżej swoje spotkanie wygrała ekipa Heerenveen, która z bagażem aż pięciu bramek odprawiła Willem II. Goście zdobyli jak do tej pory dwa punkty, stracili aż 43 bramki i są pewnym kandydatem do spadku z Eredivisie.
Jednego gola mniej swojemu przeciwnikowi zaaplikowali piłkarze Utrechtu. Wynik 4:0 z drużyną NEC Nijmegen musi robić wrażenie, bo tych dwóch drużyn w tabeli nie dzieliła przepaść. Oba kluby przed tym spotkaniem miały tyle samo punktów.
W pozostałych spotkaniach ADO Den Haag pewnie rozprawiło się z NAC Bredą 3:0, a Groniengen w pokonanym polu pozostawiło Feyenoord, wygrywając 2:0.










