ESTAC Troyes zremisowało z faworyzowanym Lille OSC w ramach 5. kolejki Ligue 1. Dla piłkarzy Rudiego Garcii to już trzeci remis w tym sezonie i ich sytuacja w ligowej tabeli wygląda coraz gorzej.
Początek spotkania nie był ciekawym widowiskiem. Lille dwoiło się i troiło, ale nie potrafiło przebić się przez szczelną defensywę gospodarzy. Wreszcie w 39. minucie trzecia drużyna Ligue 1 zeszłego sezonu dopięła swego. Krótki drybling prawą flanką Debuchy zakończył mocną wrzutą w pole karne Troyes, tam wydawało się, że sytuacja jest opanowana po tym, jak Rincon wybił futbolówkę na dwudziesty metr, a tymczasem Dimitri Payet udowodnił, że podczas meczu z taką drużyną jak Lille nie ma czasu na rozluźnienie. Były zawodnik Saint-Etienne opanował piłkę przed polem karnym i strzałem o sile bomby atomowej uciszył Stade de l’Aube. Bramkarz był bezradny, bo nie dość, że uderzenie Francuza było niezwykle silne, to jeszcze futbolówka przeleciała między nogami jednego z defensorów gospodarzy. Przed zmianą stron Lille mogło zdobyć jeszcze jednego gola, ale tym razem na wyżyny swoich umiejętności wspiął się Thuram-Ulien i uratował swój zespół.
W drugiej połowie Lille grało dużo bardziej asekuracyjnie, a Troyes próbowało atakować. Obraz gry wcale nie wyglądał tak, jakby mierzyły się drużyna z Ligi Mistrzów z beniaminkiem Ligue 1. Gospodarze prezentowali się bardzo dobrze, ale brakowało im szczęścia. Kiedy wydawało się, że Lille wróci do Flandrii z trzema punktami, stało się coś, o czym nikt nawet nie pomyślał. Darbion mocno, w swoim stylu wbił futbolówkę w pole karne, a tam zupełnie niezorganizowana defensywa gości nie potrafiła znaleźć wspólnego języka, co znakomicie wykorzystał Sebastien Grax, zdobywając wyrównującego gola.
Remis oznacza, że Lille do liderów z Marsylii traci sześć punktów, a zespół z Velodrome ma dopiero swój piąty ligowy mecz. Czyżby drużyna Rudiego Garcii już teraz odpadała z walki o mistrzostwo Francji? Dla zawodników Troyes był to bowiem drugi punkt w tym sezonie i na ten moment zajmują oni osiemnaste miejsce.
Dziś o 20:00 rozegrane zostaną kolejne cztery spotkania. Saint-Etienne zmierzy się z Sochaux, Evian z Bastią, Valenciennes z Bordeaux, a Nicea z Brestem. Natomiast jutro Rennes zagra u siebie z Lorient o 14:00, trzy godziny później pierwszy gwizdek potyczki Lyonu z Ajaccio, a na koniec weekendu z Ligue 1 o 21:00 Nancy spróbuje zatrzymać niepokonaną Marsylię.










