Dobiegła końca jedna z transferowych sag. Jak zapowiedzieli dyrektor sportowy PSG, Brazylijczyk Leonardo, i prezes paryskiego klubu, Nasser al-Khelaifi, David Beckham jednak nie podpisze kontraktu z klubem ze stolicy Francji.
Były kapitan angielskiej reprezentacji od jakiegoś czasu łączony był z przenosinami do Paryża. Gdy transfer wydawał się już zaklepany, sytuacja odwróciła się o 180 stopni – dzisiaj włodarze paryskiego zespołu potwierdzili, że piłkarz LA Galaxy z całą pewnością nie zasili ich klubu.

– To koniec, David Beckham zostanie w Los Angeles. Wielka szkoda, bo liczyliśmy na ten transfer. Anglik zdecydował, że zarówno jemu, jak i całej jego rodzinie dobrze się żyje w Stanach i nie mają zamiaru niczego zmieniać – wyjawił Leonardo w rozmowie z „L’Equipe”.
W podobnym tonie wypowiedział się prezes paryżan, Nasser al-Khelaifi.
– David z całą pewnością nie dołączy do naszego zespołu, to już zostało wyjaśnione. Jest on piłkarzem Galaxy i chyba nic się w tej kwestii nie zmieni. Jest nam trochę żal, ale rozumiemy jego decyzję. Uzgodniliśmy, że do transferu nie dojdzie, ale nie zamykamy przed nim drzwi. Być może wrócimy do rozmów latem albo za rok – skomentował.
Według francuskich mediów do transferu nie dojdzie za sprawą Carlo Ancelottiego. Nowy trener PSG miał stwierdzić, że nie chce on Anglika w swojej drużynie, i odwiódł od tego pomysłu przełożonych. Takiej wersji wydarzeń zaprzecza jednak Leonardo.
– Przybycie Carlo Ancelottiego nie miało z brakiem transferu nic wspólnego. Mogę was zapewnić, że nie była to jego decyzja, te dwie sytuacje po prostu się na siebie nałożyły – zakończył Brazylijczyk.











