Michel Bastos łączony był ostatnio z włoskim Juventusem. Brazylijczyk postanowił rozwiać wszelkie spekulacje i otwarcie przyznał, że nie ma zamiaru opuszczać „Les Gones”.
Włoskie i francuskie media opublikowały kilkanaście informacji na temat przeprowadzki Bastosa do Turynu. Żurnaliści pisali również o rzekomym kontakcie na linii Lyon – Turyn i zachętach, jakie kierował Jean-Michel Aulas (prezydent OL) w stronę działaczy „Juve” do złożenia ofert za Bastosa.
Reprezentant Brazylii zapewnił jednak, że nigdzie się nie wybiera i obecnie nie ma mowy o zmianie barw klubowych.

– Juventus? Nic mi o tym nie wiadomo. Nie podobają mi się takie spekulacje, to pogarsza morale moje i kolegów. Wyjaśniam, że nigdzie się nie wybieram. Na Stade Gerland czuję się bardzo dobrze – skomentował Bastos.
Brazylijczyk wypowiedział się również na temat najbliższych celów jego zespołu i szans na końcowy tytuł.
– Najbliższy mecz w Paryżu wydaje się kluczowy dla dalszej rywalizacji. Myślę, że możemy tam wygrać, ale łatwo nie będzie. Paryżanie wyeliminowali nas już z Pucharu Ligi i byli bliscy pokonania nas na Stade Gerland. Myślę, że mamy z nimi rachunki do wyrównania – powiedział 27-latek.
– Nie ukrywam, że będzie bardzo ciężko o mistrzowski tytuł, jednak nie takie rzeczy się zdarzały. Ja mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, by go zdobyć – zakończył pomocnik „Les Gones”.
Michel Bastos jest związany z Lyonem do 2013 roku. Pozyskany został od aktualnego lidera Ligue 1 – Lille OSC. Działacze wyłożyli na niego ponad 17 mln euro. Eksperci twierdzą, że obecna wartość Brazylijczyka spadła zaledwie o dwa miliony.











