Fabien Barthez, były wieloletni bramkarz reprezentacji Francji, jest zmartwiony poziomem prezentowanym przez francuskich golkiperów. Nie ma on godnego następcy w bramce Les Bleus i w tej chwili nie widzi nikogo, kto mógłby grać na najwyższym światowym poziomie.
Fabien Barthez zdobył z reprezentacją „Trójkolorowych” mistrzostwo świata w 1998 roku i mistrzostwo Europy dwa lata później. Jako 22-latek uzyskał Puchar Ligi Mistrzów z Olympique Marsylia i jest uznawany za jednego z byłych najlepszych bramkarzy we Francji. Na łamach „L’Equipe” były golkiper mówi o poziomie obecnych francuskich zawodników stojących między słupkami bramki.
– Generalnie we Francji poziom bramkarzy bardzo się obniżył – stwierdził Barthez, którego trudno jest komukolwiek godnie zastąpić w bramce „Les Bleus”. Wyjątkiem jest Hugo Lloris, gracz Tottenhamu. – Hugo ma coś w sobie – powiedział były mistrz świata i Europy. Barthez, zapytany, czy widzi jakiegoś francuskiego golkipera, który mógłby grać na najwyższym światowym poziomie, odpowiedział – Obecnie nikogo.
Zdaniem Bartheza powodem takiego stanu rzeczy są coraz szybsza gra oraz piłka, która modyfikuje technikę. Jednak jest jeszcze coś, co irytuje byłego świetnego bramkarza. To styl zachowania oraz koncentracja obecnych golkiperów. – To, co mi najbardziej w tej chwili przeszkadza, to zachowanie się bramkarzy. Po obronie strzału cieszą się przynajmniej tak, jakby strzelili właśnie bramkę. To nie ich rola! Koncentracja jest najważniejsza, a gdy tak się zachowujesz, to ją tracisz – powiedział lekko zirytowany zachowaniem bramkarzy Barthez.










