Niekwestionowanym hitem środowych spotkań Ligi Mistrzów będzie starcie Barcelona – Inter. Oba kluby mają wielkie ambicje, grają na legendarnych stadionach, a na przestrzeni lat przez ich składy przewinęło się mnóstwo wybitnych piłkarzy. Historia pojedynków między tymi zespołami sięga lat 50. XX wieku, a jej kontynuacji będziemy świadkami dziś wieczorem.
Będzie to 13. pojedynek na linii Barcelona – Inter. Do tej pory korzystniejszym bilansem może pochwalić się „Duma Katalonii”, która wygrała połowę dotychczasowych meczów o stawkę pomiędzy tymi drużynami. Ponadto czterokrotnie padał remis i tylko dwa razy zwyciężali „Nerazzurri”.
8:2 na dzień dobry
Po raz pierwszy obie ekipy stanęły na swojej na drodze w ćwierćfinale Pucharu Europy w sezonie 1958/1959. Wówczas w barwach FC Barcelona grał Luis Suarez (Hiszpan, nie mylić z Urugwajczykiem), który zresztą kilka lat później przeniósł się do Interu. Najpierw na Camp Nou padł wynik 4:0 dla Barcelony, zaś w rewanżu w Mediolanie skończyło się na 2:4. Co ciekawe, drugie spotkanie nie zostało rozegrane na San Siro. W tamtym okresie przez pewien czas stadionem, na którym swoje mecze grały AC Milan i Inter Mediolan, była trzydziestotysięczna Arena Civica. Obecnie na obiekcie rozgrywane są mecze reprezentacji Włoch w rugby.
Na kolejny rozdział rywalizacji Barcelona – Inter musieliśmy czekać ponad dekadę. W lutym 1970 roku oba zespoły trafiły na siebie w 1/16 finału najbardziej prestiżowych rozgrywek na Starym Kontynencie. Od ich ostatniego pojedynku Inter zdążył dwukrotnie wygrać Puchar Europy. Tym razem górą byli „Nerazzurri”. Na San Siro padł remis 1:1, natomiast w stolicy Katalonii piłkarze z Mediolanu zwyciężyli 2:1. Postacią łączącą oba dwumecze jest nie kto inny jak Luis Suarez. Zdobywca Złotej Piłki z 1960 roku wystąpił w jednej i drugiej rywalizacji, tylko pomiędzy nimi zmienił strony barykady.
Barcelona – Inter w XXI wieku
Trudno w to uwierzyć, ale na kolejne spotkanie „Barcy” z mediolańczykami trzeba było poczekać aż 33 lata. 18 lutego 2003 roku w starciu Champions League FC Barcelona pewnie pokonała rywali 3:0. Do siatki trafiali: Javier Saviola, Phillip Cocu oraz Patrick Kluivert. W rewanżu padł bezbramkowy remis i to „Blaugrana” zameldowała się w następnej rundzie.










