Sobotnie spotkania 29. kolejki Ligue 1 zakończyły się bez większych niespodzianek. Najważniejszym rezultatem sobotnich starć jest z pewnością zwycięstwo Auxerre nad Le Mans 2:1, do którego przyczynił się Ireneusz Jeleń. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Jeana Fernandeza awansowali na fotel lidera.
Auxerre – Le Mans
W ostatnim spotkaniu Auxerre zremisowało z Montpellier 1:1, dlatego w meczu z Nancy podopieczni Jeana Fernandeza chcieli się zrehabilitować i pokonać teoretycznie słabszy od siebie zespół Le Mans. W 25. minucie kibice ujrzeli pierwszą bramkę swojej drużyny, którą zdobył Ireneusz Jeleń. Wydawało się, że „AJA” spokojnie dowiozą zwycięstwo 1:0 do końca, jednak tak się nie stało, bo w 89. minucie do wyrównania doprowadził wprowadzony kilka minut wcześniej Helstad. Jeśli są kłopoty, to wszystko spada na barki najważniejszych zawodników, w tym również kapitana. Prowadzący grę Auxerre, Benoit Pedretti, w doliczonym już czasie gry zapewnił zwycięstwo swojemu klubowi, dzięki czemu Auxerre awansowało na pierwsze miejsce w tabeli.
Boulogne – Lorient

Mimo tego, że Boulogne ma małe szansę na utrzymanie, to zespół prowadzony przez Laurenta Guyota nie poddaje się. Dziś beniaminek grał z grającym w kratkę Lorient. Od początku lekką przewagę w posiadaniu piłkę mieli goście, jednak nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. W 14. minucie niespodziewaną bramkę zdobył Damien Marcq, dzięki czemu na tablicy wyników było 1:0 dla gospodarzy. Lorient chciało szybko wyrównać, jednak nie potrafiło nadal stworzyć sobie klarownej okazji. Drugi cios Boulogne wyprowadziło w 52. minucie, kiedy to samobójczą bramkę zdobył dobrze spisujący się w tym sezonie Laurent Koscielny. Ten gol dobił gości, którzy nie zdołali odpowiedzieć nawet honorowym trafieniem. Po tym zwycięstwie Boulogne traci do bezpiecznego miejsca sześć punktów.
Grenoble – Monaco
Jeszcze niedawno marzące o europejskich pucharach AS Monaco grało z ostatnim w tabeli Grenoble. Wydawać by się mogło, że trzy punkty muszą zdobyć goście, jednak tak się nie stało. Od początku do końca mecz był wyrównany. Oba zespoły stworzyły sobie po tyle samo sytuacji, jednak żadna z nich nie została wykorzystana, przez co spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
Nice – PSG













