W meczu 22. kolejki Ligue 1, AS Monaco okazało się lepsze od Olympique Marsylia. Drużyna z Monako wygrała 2:0. Na listę strzelców wpisali się Valere Germain oraz Emmanuel Riviere.
Pierwsi groźną sytuację w meczu stworzyli gracze AS Monaco. W drugiej minucie spotkania obrońcom urwał się Riviere i oddał groźny strzał z woleja. Piłka nie wylądowała jednak w bramce, gdyż bardzo dobrą interwencją popisał się golkiper gości, który wybił piłkę na rzut rożny. W 16. minucie bramkarz Olympique Marsylia ponownie spisał się bez zarzutu, broniąc mocny strzał w środek bramki. Autorem strzału był Raggi. Dwie minuty później sam na sam z Mandandą wyszedł Riviere, jednak nie zdołał skierować futbolówki celnie, która minęła minimalnie bramkę. Po tej sytuacji dopiero cztery minuty przed końcem pierwszej połowy kibice zgromadzeni na trybunach mogli zobaczyć groźną akcję. Zakończyła się ona bramką dla AS Monaco. Germain zbiegł ze skrzydła w pole karne po drodze mijając anemicznie interweniującego Diawarę i precyzyjnym płaskim uderzeniem w kierunku dalszego słupka nie dał szans Mandandzie.
Pierwsza groźna akcja w drugiej połowie zakończyła się bramką. Gola zdobyli piłkarze z Monako. W 57. minucie Kondogbia perfekcyjnie dośrodkował na piąty metr, gdzie Riviere uprzedził obrońcę i potężną bombą pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi gości. Kolejna groźna sytuacja miała miejsce dopiero w doliczonym czasie gry. W 92. minucie po dośrodkowaniu z lewego skrzydła zupełnie niekryty Khalifa główkował obok słupka. Piłka minęła bramkę. Zaraz po tej akcji sędzia prowadzący zakończył zawody i reprezentanci AS Monaco mogli cieszyć się ze zwycięstwa w meczu, który nie porywał. Kibice mieli prawo oczekiwać dużo większych emocji.










