Na przestrzeni ostatniej dekady los już po raz czwarty skojarzył obie drużyny. Wszystkie trzy rywalizacje wygrywali Katalończycy. Lata mijają, a przy każdej kolejnej potyczce obu klubów wydaje się, że Barcelona jest na jeszcze bardziej kosmicznym poziomie. Nie inaczej jest i tym razem. Czy w roku, w którym Arsenal jest najbliżej tytułu mistrza Anglii od lat, Arsene Wenger znajdzie skuteczny sposób na powstrzymanie niesamowitego tercetu MSN? Częściową odpowiedź na to pytanie poznamy we wtorkowy wieczór na Emirates Stadium.
Arsenal
Forma w ostatnim czasie:
Ekipa francuskiego szkoleniowca miała duże problemy z awansem do fazy pucharowej Champions League. W meczu o wejście do 1/8 finału piłkarze ze stolicy Anglii pokazali klasę, pokonując na wyjeździe Olympiakos 3:0. Od meczu rozegranego 9 grudnia zeszłego roku Arsenal utrzymuje dobrą dyspozycję, zaliczając jednak po drodze kilka wpadek, jak zresztą podczas całego sezonu.
Tak oto kilka dni po pokonaniu w dobrym stylu Manchesteru City przyszła sromotna porażka 0:4 z Southamptonem. W kolejnych siedmiu ligowych spotkaniach londyńczycy trzy razy zwyciężali, w takiej samej liczbie meczów dzielili się punktami oraz zanotowali domową porażkę 0:1 z Chelsea. Wydaje się, że jedną z kluczowych rzeczy, jaka wpływa na wyniki osiągane przez Arsenal, jest jakość współpracy na boisku pomiędzy Mesutem Oezilem i Olivierem Giroudem.
W ostatnim ligowym starciu przeciwko Leicester City, które miało ważne znaczenie dla losów walki o tytuł mistrzowski, w barwach „The Gunners” błysnęli zmiennicy. Po trafieniach rezerwowych Theo Walcotta oraz wracającego po dziewięciomiesięcznej przerwie (spowodowaną kontuzją) Danny’ego Welbecka Arsenal wygrał z „Lisami” 2:1. Losy tego spotkania rozstrzygnęły się w ostatnich sekundach:
https://www.youtube.com/watch?v=jCeBabfOIBo
W ostatnią sobotę zawodnicy z Emirates podejmowali na własnym stadionie w ramach FA Cup zespół Hull. Arsene Wenger wystawił na to spotkanie częściowo rezerwowy skład, wprowadzając jednak na końcowe fragmenty swoich kluczowych graczy: Girouda, Sancheza i Oxlade’a-Chamberlaina. Zmiany nie poskutkowały i Arsenal jedynie bezbramkowo zremisował z zespołem Dusana Kuciaka.
Formacje
Bramkarze:

Pozycja Petra Cecha w Arsenalu jest niepodważalna. Zasadność transferu czeskiego golkipera można było podawać w wątpliwość jedynie przy okazji inaugurującego sezon meczu z West Ham United, kiedy to były bramkarz Chelsea zawinił przy obu bramkach. Następnie udowadniał on cały czas swoją niemałą przydatność dla drużyny. David Ospina, co prawda, dostał szansę gry w ostatnim spotkaniu z Hull w Pucharze Anglii, ale na grę we wtorkowy wieczór z pewnością nie ma co liczyć.
Obrońcy:



















