Paris Saint-Germain pokonało w sobotę Toulouse FC 3:1 i umocniło się na pozycji lidera Ligue 1. Z zespołu zadowolony był Carlo Ancelotti, dla którego był to ligowy debiut.

Włoski szkoleniowiec nie krył radości po pewnym zwycięstwie swojego zespołu. Przyznał, że początek był trudny, ale dzięki bramce Nene drużyna uwierzyła w siebie i grała coraz lepiej.
– Jestem zadowolony, ponieważ wygraliśmy i graliśmy dobrą piłkę. Zaczęliśmy nieco bojaźliwie, ale bramka Nene zmieniła wszystko. Przeprowadziliśmy parę dobrych kontrataków, a piłkarze pokazali dobre podejście do sprawy. Wszyscy pracowali naprawdę mocno. Atakowaliśmy razem i broniliśmy razem, do tego kilka razy poważnie zagroziliśmy bramkarzowi gości – stwierdził Ancelotti.
52-letni szkoleniowiec nie szczędził pochwał dla kibiców. Byli oni dla niego wisienką na torcie, który upiekli mu piłkarze.
– To był dla mnie udany wieczór, ponieważ to był mój pierwszy mecz na Parc des Princes. Kibice stworzyli wyśmienitą atmosferę, dziękuję – zakończył Włoch.
Paris Saint-Germain z dorobkiem 43 punktów przewodzi w tabeli. Trzy oczka mniej ma Montpellier, a obrońcy tytułu z Lille tracą już siedem punktów.











