W czwartek odbyło się losowanie grup Ligi Mistrzów. Emocje już opadły, czas więc przyjrzeć się i przeanalizować sytuacje drużyn w każdej z tych grup.
Grupa A
Kandydatów do wygrania tej grupy jest dwóch. Paryżanie i ekipa z Madrytu to jedne z czołowych drużyn, które mają największe szansę na zwycięstwo w tegorocznej Lidze Mistrzów. Walka między tymi zespołami zapowiada się wybornie. Do gry ewentualnie może się włączyć zespół z Doniecka. Szachtar już nieraz pokazywał, że sprawić niespodziankę potrafi, a jego zawodnicy talentem od innych europejskich graczy nie odbiegają. Niestety najprawdopodobniej ostatnie miejsce w grupie zajmie Malmoe, którego barwy reprezentuje Paweł Cibicki. Cristiano Ronaldo, zapytany o swoją grupę, stwierdził, że wcale nie będzie łatwo. I tu pojawia się pytanie, czy to taka typowa gadka, żeby ukraińskiej i szwedzkiej drużynie było miło. A może w Realu za Beniteza jest aż tak źle, że boją się braku awansu?
Grupa B
Chyba najbardziej wyrównana grupa w tegorocznej stawce. Wszystkie drużyny wydają się wyrównane i trudno wytypować którejkolwiek ekipie jakąś lokatę. Oczywiście w oczy rzuca się ekipa o nazwie Manchester United, ale to nie ten zespół co parę lat temu. „Czerwony Diabły” mogą jednak mówić o sporym szczęściu, bo rywali w grupie bardzo silnych nie mają. Trafili bardzo łagodnie. Gdy nie tak dawno skreślałem Manchester i nie dawałem mu szans na awans, tak gdy zobaczyłem obecną grupę, wszystko się zmieniło i zawodnicy z Anglii wydają się lekkimi faworytami w tej grupie. Tu jednak nawet drużyna, która została wylosowana z czwartego koszyka, czyli Wolfsburg, może powalczyć o pierwszą lokatę, więc musimy czekać, bo rozwiązań może być sporo.
Grupa C
Atletico Madryt i Benfica Lizbona zdecydowanie wysuwają się na przód tej grupy. To najprawdopodobniej między nimi rozegra się walka o pierwszą lokatę. Szyki może pomieszać drużyna ze Stambułu, chociaż według mnie jest to mało prawdopodobne. Największym problemem zespołów tej grupy będą bardzo długie podróże do Kazachstanu. Madryt i Lizbona są położone przy krańcach zachodniej Europy. Taka podróż i zmiany czasowe mogą spowodować, że mecze z drużyną, która sensacyjnie weszła do Ligi Mistrzów, mogą mieć dziwny przebieg i jakaś niespodzianka na kazachskim boisku może się zdarzyć.










